Przed nami najgorętsza sportowa impreza tego roku w Ameryce Południowej. Copa America rusza już 1 lipca. Wszystko oczywiście zacznie się od potyczek w grupach. W związku z tym postanowiliśmy zapytać ludzi znających się na piłce południowoamerykańskiej – kto będzie bezsprzecznie najlepszy w swojej grupie, kto poniesie porażkę, i która z grup według nich powinna zostać okrzyknięta grupą śmierci.
Grupa A: Argentyna zdecydowanym faworytem
W pierwszej grupie rywalizować będą gospodarze turnieju, a więc Argentyńczycy oraz piłkarze Boliwii, Kolumbii oraz Kostaryki. Jak zauważył dziennikarz portalu iGol.fm – Michał Borowy – zdecydowanym faworytem jest reprezentacja Sergio Batisty. W Argentyńczykach drzemie ogromny potencjał i jeżeli nie zapomną o obronie, mogą wygrać nie tylko wszystkie mecze w grupie, ale również w całym turnieju. Uważa również, że Kolumbia zbyt szybko okrzyknięta została czarnym koniem rozgrywek i może to się źle odbić na jej formie.

– Na papierze Argentyna oraz Kolumbia powinny roznieść swoich rywali z Boliwii i Kostaryki. „Albicelestes”, ma w ofensywie największy potencjał, z którego aż żal nie skorzystać, by przetestować różne warianty taktyczne. Warunkiem oczywiście jest pewność, że ten awans zostanie zapewniony, z czym nie powinno być problemu, skoro mówimy tu o gospodarzach i głównych faworytach turnieju. Dużo pracy trenera Batisty czeka z defensywą, bo to ona jest największym problemem. Z kolei Kolumbia jest trochę nad wyraz stawiana w gronie czarnego konia przez resztę redakcji. A za przyczyną tak naprawdę stoi robiący furorę w Europie, Radamel Falcao. Nie mówię, że jest on zły ale on sam turnieju nie wygra. Defensywa „Los Cafeteros” stanowi silny fundament prosto z Serie A. Zuniga, Yepes, Zapata oraz Armero to solidny kawał ściany, która dla Argentyny będzie pierwszym poważnym sprawdzianem. Natomiast Boliwia oraz rezerwy Kostaryki to tło, które nie odegra większej roli z wyjątkiem tego, że w Copa America uczestniczyli – powiedział Borowy.
Podobnego zdania jest wielki pasjonat piłki południowoamerykańskiej – Edward Tomkowski. On również stawia na pierwszych dwóch miejscach Argentynę z Kolumbią, ale zdecydowanie bardziej wierzy w umiejętności strzeleckie Falcao. Tomkowski zauważa, że jeśli Kolumbijczyk prezentował będzie taką samą formę jak w barwach Porto w poprzednim sezonie, to podopieczni Hernana Dario Gomeza powinni nie tylko wyjść z grupy, ale również namieszać w fazie pucharowej.
Grupa B: Grupa śmierci według Borowego
Michał Borowy jest wręcz przekonany, że to właśnie w drugiej grupie odbywały się będą najbardziej wyrównane mecze spośród całej Copa America. Według dziennikarza iGol.fm jest to mieszkanka wybuchowa. Nie ulega wątpliwości, że Brazylijczycy zajmą pierwsze miejsce, natomiast walka o drugie będzie pasjonująca. Mowa tutaj o reprezentacjach Paragwaju i Ekwadoru. To jedna drużyna kosztem tej drugiej awansuje do następnej fazy rozgrywek. – – zauważa Borowy.












