Powiedzieć, że to ruch niespodziewany, to nie powiedzieć nic. Czesław Michniewicz sensacyjnie objął stery jednego z największych i najbardziej utytułowanych klubów w Maroku. O celach drużyny, stylu gry i charakterystyce afrykańskich rozgrywek przeczytacie w poniższym artykule.
Powstanie z kolan
Association Sportive des Forces Armees Royales – czyli w skrócie AS FAR – swój najlepszy okres miał w latach 60., kiedy to klub zdobywał mistrzostwo za mistrzostwem. Od 1960 do 1970 roku aż siedmiokrotnie sięgał po tytuł najlepszej drużyny Maroka. Jest to naprawdę ogromne osiągnięcie, patrząc pod względem tego, że liga niemal od samego początku istnienia jest zdominowana przez dwa zespoły z Casablanki – Wydad i Raję.
Tłuste lata nowej drużyny Polaka miały jeszcze miejsce w latach 80., kiedy to odniosła swój największy triumf w historii – wygrała afrykańską Ligę Mistrzów! W międzyczasie jeszcze trzykrotnie sięgnęła po krajowe mistrzostwo, a wszystko to miało miejsce pod wodzą legendarnego marokańskiego trenera urodzonego w Brazylii, którym był José 'Mehdi’ Faria. Potem ponownie przyszedł czas stypy i kilkunastoletnie oczekiwania.
To zakończyło się w 2005 roku, kiedy to FAR Rabat ponownie zaliczyło pasmo sukcesów. W ciągu czterech lat od wspomnianej daty klub zdobył dwa mistrzostwa kraju, trzy puchary krajowe i zwyciężył w Pucharze Konfederacji Afryki – afrykańskim odpowiedniku Ligi Europy.
W zeszłym roku wydawało się, że schemat oczekiwania i kilku lat sukcesów ponownie się ziści. Po przyjściu do klubu Nasreddine Nabiego – tunezyjskiego trenera, który osiągnął sukces z tanzańską Yangą – FAR Rabat w 2023 roku znowu został mistrzem. W tym sezonie był niezmiernie blisko obrony tytułu, lecz wypadł niemal na ostatniej prostej. Będąc liderem i mając punkt przewagi nad Rają, w przedostatniej kolejce zremisował z Moghrebem Tetoutanem i dał się wyprzedzić.
Prowadzenia nie zdołał już odzyskać. Mistrzem została Raja Casablanca, która kilkanaście dni później wygrała z FAR Rabat również w finale krajowego pucharu.
FAR Rabat z seryjnymi sensacjami
Niezależnie od tego, że klub zdobył „tylko” wicemistrzostwo, trzeba przyznać, że Nasreddine Nabi wykonał fantastyczną pracę. Stąd niesamowicie zdziwiła opinię publiczną informacja, że trener opuszcza drużynę na rzecz południowoafrykańskiego Kaizer Chiefs. Oczywiście jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych klubów w Afryce, aczkolwiek w ostatnich latach gra po prostu miernie. Nawet jak na standardy słabnącej już ligi w RPA.











