Najlepszy piłkarz w historii portugalskiego futbolu wrócił już do domu, w którym ma nadzieję w spokoju spędzić okres świąteczny. Eusebio przebywał w szpitalu dwanaście dni.
69-letni legendarny napastnik do szpitala został przewieziony z objawami ostrego zapalanie płuc. Pierwsze prognozy nie nastrajały optymizmem. Portugalczyk był w ciężkim stanie. Na szczęście lekarzom stosunkowo szybko udało się postawić Eusebio na nogi. Już kilka dni temu było wiadomo, że spędzi on Nowy Rok z rodziną. Dziś nieoficjalne doniesienia stały się faktem – zawodnik opuścił lizboński Szpital Światła. Były gracz Benfiki, komentując ostatnie wydarzenia, nie krył zadowolenia i jak zwykle tryskał humorem.
– Czuję się dobrze, dzięki Bogu. Mogę nawet powiedzieć, że dawno nie czułem się tak zdrowy. Niedawno było ze mną źle, ale zaufałem lekarzom. Mam nadzieję, że nic więcej mi się nie stało – powiedział Eusebio, po czym wyjaśnił prawdopodobną przyczynę choroby. – Uwielbiam podróżować, ale tym razem przesadziłem. Najpierw byłem w Mozambiku, gdzie było bardzo gorąco, potem wróciłem do zimnej Lizbony, by chwilę później wylecieć do Brazylii.
– Teraz marzę tylko o tym, by spędzić Nowy Rok w domu z rodziną – zakończył Portugalczyk.










