Zmierzamy nieubłagalnie ku końcowi wyjątkowego pod wieloma względami turnieju Euro 2020. Dzień dzisiejszy to dzień oficjalnego zakończenia i zamknięcia mistrzostw. Zerkamy, czym na ostatnie momenty przed przejściem rozgrywek do histrorii żyła piłkarska Europa.
Sobota minęła spokojnie, ale to z całą pewnością tylko cisza przed wariacką burzą. Małe sensacje z pierwszych stron gazet i nagłówków wyniosły się w większości poza boisko, lecz nie brakło tematów rozpalających emocje widzów do czerwoności.
Nieobecny finału?
Według zagranicznych mediów sobotniego treningu podopiecznych Garetha Southgate’a nie dokończył Phil Foden, który zmaga się z urazem. Rzekomo niegroźnym, aczkolwiek dzisiejszy występ piłkarza Manchesteru City stoi pod poważnym znakiem zapytania.
21-letni pomocnik w pierwszych dwóch meczach grupowych znajdował się w wyjściowej jedenastce, następnie dwa razy zasiadł na ławce, aby wejść z niej w końcówce starcia 1/2 finału z Duńczykami.
Pogodzony wcześniej
Wieści również z obozu gości, gdyż ważna absencja także u Włochów. Ekipa Roberto Manciniego dotarła już do Londynu i przygotowuje się na obiektach treningowych Tottenhamu. Wśród piłkarzy jest kontuzjowany w ćwierćfinale Leonardo Spinazolla, który kolegów będzie mógł wesprzeć wyłącznie z trybun.
Wicemistrzem… Polska!
To nie żart. Zdobyliśmy drugie miejsce na Euro. No, dokładniej na eEuro, które rozegrane zostało wczorajszym popołudniem w grze Pro Evolution Soccer. Nasi reprezentanci po pokonaniu na etapie 1/8 Rumunów i w półfinałach Hiszpanów okazali się gorsi tylko od teamu serbskiego. Brawo, „Biało-czerwoni”!











