Który kraj jest największym fanem piłki nożnej w Europie? Ile zdaniem kibiców wart jest tytuł mistrzowski? Na jakie poświęcenia są gotowi dla swojej ukochanej drużyny? W przededniu mistrzostw Europy ING przeprowadziło badanie dotyczące postrzegania piłki nożnej w 16 krajach, które zakwalifikowały się do tegorocznych finałów.
Z okazji mistrzostw Europy ING przeprowadziło badanie „Cup-o-nomics” dotyczące postrzegania piłki nożnej w 16 krajach, które zakwalifikowały się do finałów Euro. W badaniu wzięło udział 16043 respondentów.

Kto jest największym fanem piłki nożnej w Europie? Największymi entuzjastami tej dyscypliny sportowej są Europejczycy z południa – 42% Portugalczyków, 34% Włochów i 30% Hiszpanów deklaruje, że są zagorzałymi fanami piłki nożnej. Do tej grupy należy tylko 18% Polaków, ale jeśli weźmiemy pod uwagę również osoby, które umiarkowanie interesują się piłką nożną, okazuje się, że 87% rodaków lubi ten sport – lepsi są tylko Portugalczycy (88%).
Ile jest warta wygrana? W dniu mistrzostw każdy z nas staje się fanem swojej drużyny narodowej, ale ile jesteśmy w stanie wydać na naszą reprezentację? Przeciętny Europejczyk inwestuje 14 euro w czapeczki, szaliki lub koszulki. Irlandczycy wydają dwa razy tyle, a Rosjanie przeznaczają na te gadżety aż 30 euro. Wysoko w tym rankingu plasują się kraje gospodarze – Polacy i Ukraińcy wydadzą równowartość 19 euro na akcesoria związane z mistrzostwami i ich drużyną narodową. Broniący tytułu Hiszpanie poświęcą na nie 18 euro. Włosi (16 euro), Grecy (16 euro) i Anglicy (15 euro) znajdują się tuż nad średnią. Znacznie mniej wydają Europejczycy z północy: Niemcy (8 euro), Szwedzi (7 euro), Duńczycy (7 euro), a najmniej ze wszystkich – Holendrzy (4 euro).
Urlop dla szczytnej sprawy. Ludzie są jeszcze bardziej skłonni do poświęceń dla mistrzostw, jeśli zamiast pieniędzy poświęcić mają dni wolne. Prawie połowa (45%) Europejczyków jest na to gotowa, a średnio za tytuł oddaliby siedem dni swojego urlopu. W tej kategorii prym wiodą Ukraińcy, Rosjanie i Polacy, których zdecydowana większość byłaby w stanie oddać średnio odpowiednio dwanaście, jedenaście i dziewięć wolnych dni za zwycięstwo swojej drużyny narodowej. Przy okazji z badań wynika, że jeden na dziesięciu europejskich pracowników weźmie co najmniej kilka wolnych godzin – średnio 28 – w czasie całych rozgrywek.











