Euro zbliża się wielkimi krokami i większość kibiców przygotowuje się na porządne świętowanie. Niestety mogą oni zapomnieć o wspólnej zabawie w strefach kibica. W Polsce z ich organizacji zrezygnowała większa część dużych miast. Wśród nich m.in. Warszawa, Gdańsk czy Kraków. Powodem są horrendalne ceny za licencję na odtwarzanie meczów.
Podczas Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie nasz kraj pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę widzów w strefach kibica. W miastach-gospodarzach oraz Krakowie świętowało ponad trzy miliony kibiców. Finał Euro 2012 w samej Warszawie obejrzało ponad 60 tysięcy osób.
O atmosferze sprzed czterech lat w tym roku możemy jednak zapomnieć. Pomijając fakt, że nie jesteśmy już gospodarzami turnieju, wielu miast w tym roku nie będzie stać na zorganizowanie takich stref. Wszystko przez bardzo wysoką cenę licencji do transmisji spotkań.
Jak wiadomo, prawo do transmisji wszystkich 51 meczów na Euro 2016 ma telewizja Polsat. Jednak ceny, jakie zostały zaproponowane za licencje na publiczne odtwarzanie meczów, w wielu przypadkach przewyższają możliwości polskich miast. Kwoty sięgają nawet ponad 240 tysięcy złotych. Pominę fakt, że cennik z dodatkowymi opłatami Polsat opublikował na zaledwie 19 dni przed rozpoczęciem mistrzostw.
Jak to działa?
Koszt licencji zależy od powierzchni miejsca, w którym będzie organizowana strefa. Cennik jest następujący: powierzchnia do 50 m2 – 1250 zł, 1000 m2 – 20 tysięcy zł. Jak wyliczył portal Wirtualne Media, w przypadku np. strefy w Warszawie cena licencji wyniosłaby aż 246 tysięcy złotych.
To naprawdę wysoka kwota, biorąc pod uwagę pozostałe koszty związane ze zorganizowaniem strefy dla dużej liczby kibiców. Miastom po prostu nie opłaca się wydawać tak wielkich pieniędzy na imprezę, która trwa zaledwie miesiąc. Większości z nich na takie kwoty po prostu nie stać. W przypadku Warszawy strefa nie została jednak zorganizowana nie tylko ze względu na koszty, ale także planowany szczyt NATO, który odbędzie się w stolicy 8 i 9 lipca. Ze względów bezpieczeństwa miasto zdecydowało, że nie utworzy strefy kibica.

Obecnie z planów stworzenia strefy kibica zrezygnowały także takie miasta, jak: Gdynia, Gdańsk, Wrocław, Poznań czy Kraków. W stolicy małopolski, żeby zmniejszyć koszty, pojawił się pomysł stworzenia strefy na hali Tauron Arena, ale ostatecznie nie został on zrealizowany. Wciąż nie udało się znaleźć sponsora, który wspomógłby finansowo ten projekt.
Ciekawą alternatywę dla swoich kibiców wymyśliła Łódź. Zamiast strefy kibica, w mieście powstanie… plaża. Żeby zmniejszyć koszty, Łódź postanowiła zrobić sztuczną plażę dla mieszkańców i wydzielić specjalne miejsca na oglądanie meczów.










