Były zawodnik Interu Mediolan, Samuel Eto’o, zaprzeczył, jakoby miał powrócić do drużyny „Nerazzurrich”.
Teoretycznie byłaby taka możliwość podczas przerwy zimowej w rozgrywkach ligi rosyjskiej. Reprezentant Kamerunu w jednym z wywiadów przyznał jednak, że Inter to już zamknięty rozdział w jego karierze.
– Cieszę się życiem w Anży Machaczkała, a futbol w Rosji wykonuje tutaj potężny krok naprzód. Czas spędzony w Interze był cudownym momentem w mojej karierze piłkarskiej, a „Nerazzurri” na zawsze pozostaną w moim sercu – nie mam co do tego wątpliwości. Mimo wszystko to już jednak przeszłość – tłumaczył Eto’o.
Wielu znawców i kibiców piłki nożnej zarzuca Kameruńczykowi, że nie ma ambicji i gra w Rosji tylko dla pieniędzy. Samuel na samo pytanie o wynagrodzenie, jakie pobiera od Anży, oburza się: – Na każdym kroku przypomina mi się o moich zarobkach, ale podkreślam, że nie dołączyłem do Anży dla pieniędzy. Także w Interze i Barcelonie miałem zarobki, na jakie nie mogłem narzekać. Być może to nowe doświadczenie było świetnym interesem, ale ja patrzę na to przede wszystkim jak na okazję do przeżycia czegoś nowego – zakończył.










