Eredivisie: Roda rzutem na taśmę ucieka spod gilotyny


Dobiegła końca zasadnicza część sezonu holenderskiej Eredivisie. W ostatniej kolejce trwała walka o utrzymanie się w lidze i jak się okazało, walka ta miała dość zaskakujący przebieg. Skazywana na pożarcie Roda niespodziewanie wygrała w Rotterdamie z Feyenoordem i zapewniła sobie grę w barażach.


Udostępnij na Udostępnij na

Feyenoord Rotterdam – Roda JC Kerkrade

Spotkanie, które już przed pierwszym gwizdkiem zapowiadało się emocjonująco, nie zawiodło kibiców. Grający o udział w fazie play-off Feyenoord kontra grająca o utrzymanie Roda – to musiało spowodować, że na boisku będzie wiele walki. „Górnicy” szybko ruszyli do ataku, co przyniosło równie szybki efekt. Po zaledwie dwudziestu minutach gry było już 2:0 dla gości, a sympatycy „Portowców” po raz kolejny w tym sezonie oglądali nieporadność swoich pupili. Dodatkowo gospodarze musieli kontynuować mecz w dziesiątkę, bo z boiska wyleciał Dwight Tiendalli. Płomyk nadziei dla kibiców miejscowych pojawił się w drugiej połowie, kiedy to w 56. minucie Roy Makaay pokonał Brama Castro. Niestety nadzieja szybko skończyła swój żywot, bowiem niespełna kwadrans później Anouar Hadouir podwyższył prowadzenie dla Rody. Feyenoord, a konkretnie Makaay, nadal walczył o zdobycie chociażby jednego punktu, lecz udało się jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. Najskuteczniejszy zawodnik „Kameraden” z powodzeniem egzekwował rzut karny. Miejscowym może udałoby się jeszcze powalczyć, lecz czerwoną kartką ukarany został Kevin Hofland i musieli oni kończyć grę w dziewiątkę.

Na szczęście dla Feyenoordu także i rywale w walce o play-off pogubili punkty, a podopiecznym Leona Vlemmingsa udało się utrzymać siódmą pozycję w tabeli. Bardzo dobre nastroje panowały w szeregach ekipy z Kerkrade, bowiem wygrana dała drużynie wyjście ze strefy spadkowej do strefy barażowej.

De Graafschap – FC Volendam

Mecz ten wyłonić miał drużynę, która bezpośrednio pożegna się z Eredivisie. I jednym i drugim wystarczyłby remis, lecz nikt nie spodziewał się, że Roda może odnieść zwycięstwo na De Kuip. Po bezbramkowej pierwszej połowie, druga część rozpoczęła się od bramki dla miejscowych. Sander Keller trafił do siatki „Pomarańczowych” i w Doetinchem odżyły nadzieje na utrzymanie się w lidze. Wiarę w serca kibiców z Volendam wlał Gerson Sheotahul, który w 64. minucie pokonał Erika Heijbloka. Cztery minuty później Jack Tuyp po raz drugi zmusił do kapitulacji bramkarza de Graafschap i sektor zajmowany przez kibiców przyjezdnych wybuchł z radości. Fani „Het Andere Oranje” nie świętowali długo, bowiem w 77. minucie Gerry Koning pokonał własnego bramkarza, a na tablicy pojawił się wynik 2:2. Taki wynik dawał grę w barażach ekipie gospodarzy, a Volendam musi – przynajmniej na rok – pożegnać się z Eredivisie.

Ajax Amsterdam – FC Twente Enschede

Ostatni w tym sezonie mecz na szczycie holenderskiej Eredivisie. Niestety spotkanie nie toczyło się o żadną stawkę, bowiem sprawa wicemistrzostwa Holandii została rozstrzygnięta przed tygodniem.

Lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już w ósmej minucie mogli wyjść na prowadzenie, lecz Miralem Sulejmani nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem Twente. Ajax nacierał na bramkę rywala, a w 30. minucie Toby Alderweireld miał doskonałą sytuację, gdyż po jego rzucie wolnym piłka trafiła w słupek. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym, choć okazji do strzelenia gola nie brakowało.

Sytuacji nie zabrakło także w drugiej części. W 60. minucie Urby Emanuelson przerwał niemoc strzelecką Ajaksu i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Doskonale wykonany przez niego rzut wolny wprawił w osłupienie Nikolaya Mihaylova. Jak się okazało, mimo prób graczy Steve’a McClarena, trafienie Emanuelsona okazało się decydującym i Ajax sięgnął po trzy punkty.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze