Ostatni tydzień przed rozpoczęciem Euro 2012 zakończyło między innymi spotkanie reprezentacji Holandii z Irlandią Północną. Reprezentacja, z którą kilka lat temu polegliśmy w Belfaście w kwalifikacjach do MŚ, została zmieciona z boiska przez podopiecznych Berta van Marwijka. Rozgromieni zostali również Włosi – ulegli aż 3:0 Rosji, która spotka się z „Orłami Smudy” już 12 czerwca.
Festiwal strzelecki Holendrów

Reprezentacja Danii, która jako pierwsza zagra z wicemistrzami świata, ma się czego, a właściwie kogo, obawiać. Holenderska lokomotywa z impetem rozjechała, wydawałoby się solidną, reprezentację Irlandii Północnej, która do szatni na przerwę udała się z czterema straconymi bramkami. Po wznowieniu na listę strzelców wpisali się też Afellay i Vlaar, pieczętując koncertowy występ zespołu Berta van Marwijka. Siła ognia Holendrów robi ogromne wrażenie, tym bardziej że z ławki pierwszy mecz prawdopodobnie zacznie Klaas-Jan Huntelaar – król strzelców Bundesligi! Imponująca wygrana nie jest jednak powodem do lekceważenia Duńczyków, którzy podnieśli się po porażce z Brazylią i pokonali w Kopenhadze Australię 2:0 w ostatnim sparingu przed Euro 2012. Druga para zespołów grupy B, którą tworzą drużyny Portugalii i Niemiec, ma większe powody do obaw przed nadchodzącym turniejem. Szczególnie mowa tutaj o zespole z Półwyspu Iberyjskiego, który po słabym meczu z Macedonią poległ z Turkami aż 1:3. Oprócz doniesień medialnych o rzekomo dość luźnym podejściu piłkarzy do zbliżającego się turnieju niepokój fanów zespołu Paulo Bento budzi z pewnością też to, że ich drużyna w tym roku nie wygrała jeszcze ani jednego spotkania! Tymczasem nasi zachodni sąsiedzi w zakończonym tygodniu zagrali towarzysko z Izraelem. Grający w pierwszej połowie Maor Melikson nie był w stanie uchronić swojej drużyny przed porażką 0:2. Wynik da z pewnością dużą ulgę nie tylko trenerowi, kibicom, ale też i samym piłkarzom, którzy nie tak dawno dostali srogie baty od Szwajcarii.
Rosjanie w formie, Polacy wciąż bez straty gola
Zgodnie z oczekiwaniami kadra Smudy pobiła rekord serii meczów bez straty gola. Zwycięstwo 4:0 z ostatnią w rankingu FIFA Andorą, okraszone pięknymi bramkami Obraniaka i przede wszystkim Lewandowskiego, to dobry prognostyk przed meczem z Grecją. Zauważalna bardzo dobra atmosfera w połączeniu z nowo pobitym rekordem, który z pewnością doda potrzebnej pewności siebie, może być kluczowa w meczu z Grecją, od którego będzie prawdopodobnie zależało, czy wyjdziemy z fazy grupowej. Podobnie jak drużyna mistrzów Europy sprzed ośmiu lat, swój ostatni mecz przed inauguracją Euro przegrali także Czesi, na których sposób znaleźli Węgrzy, a konkretnie Dzudzsak, który zdobył gola i asystował przy drugiej bramce w wygranym przez „Madziarów” 2:1 spotkaniu towarzyskim. W grupie A w najlepszych humorach są jednak bez wątpienia Rosjanie, którzy rozgromili Włochów 3:0 po dwóch bramkach Szyrokowa i jednej Kierżakowa zdobytych w drugiej odsłonie spotkania. Czyżby zatem mecz pomiędzy Polską i Rosją 12 czerwca, w dniu święta Rosji, był też spotkaniem o triumf w grupie A? Pokonując Greków oraz Rosjan i mając na uwadze świetną formę Holendrów, którzy są w tej chwili faworytami grupy B, mamy realne szanse, że w ćwierćfinale 21 czerwca zagramy na Stadionie Narodowym z Niemcami.












