W piątek nasza reprezentacja zmierzy się w meczu towarzyskim z Koreą Południową. Co sądzi o nadchodzącym meczu były selekcjoner „Biało-czerwonych” – Jerzy Engel?
Przed nami kolejny mecz towarzyski polskiej reprezentacji. „Biało-czerwoni” zagrają w nim z Koreą Południową. Która drużyna ma większe szanse na zwycięstwo w tym meczu?
Bardzo chciałbym, aby nasza reprezentacja odwdzięczyła się Korei za zwycięstwo w 2002 roku. Byłoby to bardzo cenne zwycięstwo – szczególnie na ich terenie.
Z Koreą Południową graliśmy tylko raz w historii – na mundialu w 2002 roku. Wtedy reprezentacja prowadzona przez Pana uległa Korei 0:2. Jak po prawie 10 latach zmieniły się te dwie drużyny?

Zmieniło się dużo. W drużynie, która jedzie do Korei, nie ma już ani jednego piłkarza, który grał w naszej reprezentacji przed dziesięcioma laty. Arek Głowacki, gdyby mógł pojechać, byłby jedynym, który by wystąpił. Natomiast jeśli chodzi o Koreańczyków, kilku zawodników będzie tam jeszcze grało. Wiemy, że już nie będzie grał Park Ji-sung, który zrezygnował z gry w reprezentacji, ale kilku innych, na przykład Cha Du-ri, jeszcze zagra.
W rankingu FIFA dzieli nas 36 miejsc. Czy jest to realna różnica między tymi drużynami i czy przełoży się to na grę?
Na pewno nie. To są dwie podobne, jeśli chodzi o klasę, drużyny. Zadecyduje tylko to, kto w tym dniu będzie w lepszej dyspozycji.
Skąd więc tak duża różnica?
My nie gramy meczów eliminacyjnych, dlatego punktacja jest zupełnie różna, jeśli chodzi o polski zespół i jego wyniki. Każda drużyna, która jest gospodarzem takiej imprezy, ma kłopoty z rankingiem.
Często słyszy się słowa krytyki, dotyczące powoływania przez Franciszka Smudę obcokrajowców z polskim paszportem?
To jest sprawa selekcjonera. On jest odpowiedzialny za to, żeby uzyskać taki wynik, jakiego wszyscy oczekują. Ocenić jego pracę będzie można dopiero po mistrzostwach Europy, a nie teraz.
Czy w naszej reprezentacji są według Pana jakieś mocne punkty?
W naszej reprezentacji takich piłkarzy jak Szczęsny, Lewandowski, Błaszczykowski, Peszko czy wielu innych zazdrości nam wiele drużyn w Europie. Myślę, że mamy bardzo dużo ciekawych piłkarzy i stanowią oni mocne punkty naszej drużyny.
Czym może nas zaskoczyć Korea?
Właściwie niczym, ponieważ już znamy Koreańczyków nawet sprzed dziesięciu lat. Znamy ich sposób gry i myślę, że najważniejsze cechy tego zespołu pozostały takie same, jak były dawniej.











