Co by o minionym sezonie 2. ligi nie mówić, nie zabrakło w nim miejsca na czysto piłkarskie emocje. Finalnie rozstrzygnięcia były zasadniczo niejasne aż do ostatniej kolejki, sama tabela wygląda natomiast na niesamowicie spłaszczoną. Przedstawiamy zatem krótkie podsumowanie ostatecznego zestawienia.
Pogoń dowiozła sukces do mety
Choć to Kotwica Kołobrzeg przypieczętowała swój awans na zaplecze elity jako pierwsza, mistrzostwo ligi padło finalnie łupem Pogoni Siedlce. Siedlczanie przystępowali do rundy wiosennej z 3. miejsca w tabeli, szybko potwierdzając wysokie aspiracje. I choć Pogoń przywitała nowy rok dotkliwą porażką w Kaliszu (1:5), były to jedynie złe miłego początki.
Podopieczni trenera Brzozowskiego odnotowali następnie imponującą serię dziewięciu spotkań bez porażki, zasłużenie meldując się na szczycie ligowej tabeli. Na pięć kolejek przed końcem sezonu siedlczanie dysponowali aż sześciopunktową zaliczką nad trzecią w tabeli Kotwicą Kołobrzeg. Piłkarze Pogoni mogli zapewnić sobie awans już w 32. serii gier podczas domowego spotkania z GKS-em Jastrzębie.
Gospodarze byli o krok od ostatecznego sukcesu, stracili jednak finalnie dwie bramki w doliczonym czasie drugiej połowy (3:4). Fetę należało zatem odłożyć w czasie co najmniej do spotkania z Chojniczanką Chojnice. Pogoń ponownie była jednak zmuszona uznać wyższość rywala, przegrawszy 2:3.
Na tydzień przed ostatnim meczem sezonu ciśnienie w Siedlcach zauważalnie wzrosło. Podopieczni trenera Brzozowskiego byli przecież nie tylko o krok od awansu, lecz także katastrofalnego blamażu, historycznego wręcz na skalę całych rozgrywek. Niniejsza historia ma jednak happy end – Pogoń pewnie wypunktowała w Puławach miejscową Wisłę (3:0), wieńcząc tym samym emocjonalny rollercoaster kibiców.
Kotwica dopina swego
Tuż za plecami Pogoni na 2. miejscu w tabeli ulokowała się wspomniana Kotwica Kołobrzeg. Drużyna znad morza była dotąd… ciekawym elementem drugoligowego folkloru (i kończący się sezon nie był od tego wyjątkiem). Różnego rodzaju afery pałętają się za Kotwicą dość regularnie. W decydującej fazie sezonu opinię publiczną obiegły informacje o kilkumiesięcznych zaległościach klubu wobec części piłkarzy.










