Za nami jeden z ciekawszych meczów podczas Euro 2012. Na Donbass Arenie w Doniecku reprezentacja Anglii zremisowała z Francją 1:1. Bramki zdobywali gracze Manchesteru City, Joleon Lescott i Samir Nasri.

Wbrew przedmeczowym prognozom to reprezentacja Anglii lepiej rozpoczęła hitowy pojedynek w grupie D. Już w 3. minucie błąd obrońców Francji wykorzystał Oxlade-Chamberlain, ale najmłodszy na boisku zawodnik zbyt długo czekał z oddaniem piłki Welbeckowi, który idealnie wbiegał w pole karne. 120 sekund później odpowiedzieć próbowali mistrzowie Europy z 2000 roku, ale dwójkową akcję Benzemy i Ribery’ego przerwał John Terry, wybijając piłkę na rzut rożny.
Po naprawdę udanym początku gra Anglików siadła, czego efektem była duża przewaga Francji. W 10. minucie bardzo dobre podanie na skrzydle otrzymał Ribery, ale zamiast oddać futbolówkę do partnerów w polu karnym, chciał sam kończyć akcję, co poskutkowało stratą. Chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Samir Nasri, ale minimalnie chybił. W końcu po kwadransie gry znowu groźnie w stronę bramki Francji ruszyła Anglia. Young popisał się znakomitym prostopadłym podaniem do Milnera, ten ze spokojem minął wybiegającego do niego Llorisa, ale nie zdołał z ostrego kąta umieścić piłki w siatce.

Francuzi zdali sobie sprawę z tego, że Anglia nie ma zamiaru ograniczać swojej gry do obrony. W 16. minucie podopieczni Laurenta Blanca znowu próbowali zaskoczyć Harta z dystansu, ale bramkarz Manchesteru City na raty złapał piłkę. Przez kolejnych kilkanaście minut Francuzi przeważali, ale nie stwarzali sobie sytuacji bramkowych. W 30. minucie arbiter podyktował zaś rzut wolny dla Anglii. Gerrard dośrodkował, a nieupilnowany przez Alou Diarrę Lescott wyprowadził synów Albionu na prowadzenie. Na groźną odpowiedz Francji czekaliśmy do 35. minuty, kiedy Joe Hart popisał się fantastyczną, instynktowną obroną przy strzale głową Diarry. Francuski pomocnik próbował jeszcze dobijać uderzenie, ale w drugiej próbie nie trafił w bramkę. W końcu nadeszła 39. minuta i wyrównujący gol Samira Nasriego. Zawodnik mistrza Anglii zdecydował się na strzał sprzed pola karnego. Uderzenie zaskoczyło klubowego kolegę. Francja do samego końca szukała drugiego trafienia, ale w przerwie na tablicy wyników widnieje remis 1:1.
Po zmianie stron, podobnie jak przed przerwą, lepiej w mecz weszli Anglicy, którzy umiejętnie utrzymywali się przy piłce, zmuszając Francuzów do biegania, co przy 30-stopniowym upale zabiera mnóstwo sił. Z upływem czasu „Trójkolorowi” zaczęli odzyskiwać przewagę. W 49. minucie w świetnej sytuacji mógł znaleźć się Samir Nasri. James Milner nonszalancko podawał do Joe Harta, z czego próbował skorzystać pomocnik Manchesteru City, ale jego klubowy kolega szybciej wybiegł do piłki, wyjaśniając sytuację.











