Polskiej reprezentacji na drodze do Euro 2008 stanęły kadry Portugalii, Serbii, Finlandii, Belgii, Kazachstanu, Armenii i Azerbejdżanu. Uczucia wśród Polaków po wylosowaniu takich przeciwników były mieszane. Z góry wiadomo było, że wywalczenie awansu będzie nie lada wyzwaniem. Dla wszystkich głównym faworytem grupy była oczywiście Portugalia. W czołówce stawiano również Serbów, Belgów, czy Finów. Wydawało się, że Polska liczyć się nie będzie, być może przy bardzo optymistycznym scenariuszu odegra małą rolę w środku tabeli, a może nawet otrze się o trzecie, czwarte miejsce. Po cichu liczono na geniusz Leo Beenhakkera, który z reprezentacją Trynidadu i Tobago zrobił furorę na Mundialu w Niemczech.
Rywalizację w grupie „A” rozpoczął pojedynek pomiędzy Belgami a Kazachami. Już ten mecz pokazał, że czekać nas może wiele niespodzianek. Faworyzowani Belgowie nie zdołali strzelić choćby bramki przyjezdnym z Kazachstanu i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0.
Polska walkę o Euro zainaugurowała spotkaniem w Bydgoszczy, gdzie przejechała Kadra Finlandii.. W zasadzie ciężko było wskazać faworyta. Polskę pod wodzą nowego, doświadczonego szkoleniowca stać było na zwycięstwo w tym spotkaniu. Do 54′ minuty utrzymywał się remis 0:0. Jednak wówczas to błąd kolejno obrony i Jerzego Dudka dał gościom prowadzenie. Bramkę zdobył Jari Litmanen, który sam na sam z naszym bramkarzem nie dał mu szans i było 0:1.
Polacy nie mogli się odnaleźć na boisku, gdzie panowali Finowie. W 76′ minucie kolejny błąd naszej defensywy kosztował nas rzut karny i czerwoną kartkę dla Arkadiusza Głowackiego. Do piłki umieszczonej na 11. metrze podszedł zdobywca pierwszej bramki i pewnie podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Najlepszym komentarzem do tego spotkania była trzecia bramka dla gości. Genialne wrzucenie piłki w kole karne do Niki Vayrynena i było już 0:3. Polscy obrońcy zastawili nie udaną pułapkę ofsajdową (o ile można to tak nazwać), a sam Jerzy Dudek mógł tylko obserwować jak przelatuje nad nim piłka i wpada do bramki. Beenkahher nie miał już nic do stracenia i dokonał kilku zmian. Na boisku pojawił się min. Łukasz Garguła i był to dla niego debiut w kadrze. W 90′ minucie zdobył piękną, jednak honorową bramkę dla Polaków i mecz zakończył się wynikiem 1:3.
W innym spotkaniu Serbia pokonała Azerbejdżan 1:0 po bramce Nikoli Zigica.
6. września to właśnie z Serbami przyszło nam rozegrać drugi mecz o awans do Euro 2008. W porównaniu do składu, który wybiegł na boisko kilka dni wcześniej, holenderski szkoleniowiec wprowadził kilka zmian do polskiego zespołu. Właśnie to miało być receptą na pierwsze zwycięstwo. W 30′ minucie pięknym strzałem na prowadzenie wysunął nas Radosław Matusiak. Ostatecznie Serbowie zdołali zremisować za sprawą Danko Lazovica, który w 71 minucie umieścił piłkę w siatce.
W innych spotkaniach tego dnia Armenia przegrała z Belgią 0:1, Azerbejdżan zremisował 1:1 z Kazachstanem, a w najciekawszym meczu grupy A Finlandia podzieliła się punktami z Portugalią. W spotkaniu padł rezultat 1:1.
Miesiąc później przyszedł czas na 3. kolejkę walki o wyjazd na Euro. Polscy piłkarze wyjechali do Kazachstanu. Po mizernej grze lepsi okazali się Biało-Czerwoni, którzy wygrali 1:0.









