Piąta kolejka meczów grupowych eliminacji do Euro 2012 przebiegała dość zaskakująco. Najciekawiej zapowiadający się mecz Holandii ze Szwedami zakończył się pogromem na korzyść wicemistrzów świata.
Macedonia 0:1 Rosja
Niezwykle wyrównana grupa B, w której Rosjanie przed tym spotkanie zajmowali ledwie 4. miejsce zaserwowała reprezentacji „Sbornej” starcie z Macedonią. Przyjezdni zaczęli poprawnie, zdobywając prowadzenie w 8. minucie, a autorem gola okazał się Kerżakow. W drugiej połowie groźnie było pod bramką Akinfeewa, kiedy Ignaszewicz faulował rywala w polu karnym, a sędzia wskazał na popularne „wapno”. Niestety dla gospodarzy, Naumoski nie zdołał wykorzystać stałego fragmentu gry, a wynik nadal brzmiał 1:0 dla Rosjan. Skromna wygrana, ale zawsze zwycięstwo, które daje graczom „Sbornej” fotel lidera grupy B.
Słowacja 1:1 Irlandia
Rewelacja ostatnich eliminacji do Mistrzostw Świata, a więc Słowacja podejmowała Irlandczyków. Obydwa zespoły z dwoma zwycięstwami na koncie, a także jednej porażce liczyły na komplet punktów w tym spotkaniu. Jak się okazało, początek należał do graczy z Wysp Brytyjskich, którzy po kwadransie prowadzili 1:0 za sprawą gola zdobytego przez Seana St. Ledgera. Gospodarze jeszcze przed przerwą zdołali zremisować, dzięki bramce Jana Duricy, który w 36. minucie pokonał Shay’a Givena. Niestety dla obu reprezentacji, wynik remisowy nie urządza tutaj tak naprawdę nikogo, a sytuacja w grupie dla tych zespołów robi się nieciekawa.
Estonia 0:1 Słowenia
Gospodarze, którzy do tej pory grali rolę rewelacji w grupie C, z sześcioma oczkami na koncie, podejmowali uczestników ostatnich mistrzostw świata, którzy zajmowali dopiero 4. pozycję w tabeli. Na nieszczęście dla kibiców na boisku długo nie było goli, pierwszy padł bowiem dopiero w 66. minucie, kiedy bramką samobójczą „błysnął” Sidorenkov. Do końca żaden z zespołów nie zdołał zdobyć więcej goli, a Słoweńcy z pomocą szczęścia zgarnęli trzy punkty.
San Marino 0:2 Mołdawia
W ramach eliminacyjnych meczów grupy E Mołdawii przyszło rywalizować o trzy punkty z reprezentacją San Marino. Goście, mający za sobą głośne zwycięstwo z Finlandią, chcieli podtrzymać pasmo wygranych w tym starciu. To sprawdziło się w 20. minucie, kiedy do protokołu bramkowego wpisał się Nicolae Josan. Drugi gol dla gości strzelił, na cztery minuty przed końcem spotkania, Anatoli Doros, pewnie egzekwując rzut karny. Mołdawia wygrała ten mecz, dopisując trzy oczka do dorobku punktowego w grupie E.
Holandia 4:1 Szwecja
Teoretycznie najciekawiej zapowiadający się mecz grupy E, w którym Holendrzy na Amsterdam ArenA podejmowali Szwedów, rozpoczął się pod dyktando miejscowych piłkarzy. Huntelaar już w 4. minucie zdołał pokonać Isakssona. Podopieczni Berta van Marwijka powiększyli dorobek bramkowy w 36. minucie, kiedy Ibrahim Affelay zdobył gola na 2:0. Po przerwie gospodarze nie mieli zamiaru zwalniać tempa i bezlitośnie pastwili się nad swoim rywalem. Swoją drugą, a dla Holendrów trzecią bramkę w tym meczu zdobył Huntelaar w 56. minucie, niszcząc nadzieje gości na dobry rezultat. Affelay zaskoczony skutecznością partnera z linii ataku, postanowił podnieść poprzeczkę, dorównując Huntelaarowi w dorobku bramkowym, a Szwedzi przegrywali już 0:4. Kiedy wydawało się, że wicemistrzowie świata zakończą ten pogrom z czystym kontem, Szwedom udało się zdobyć honorowego gola. W 69. minucie Stekelenburga zaskoczył Granqvist. Holendrzy stracili dopiero drugą bramkę w eliminacjach, nie gubiąc nawet punktu w czterech meczach.









