Eliminacje mistrzostw Europy wkraczają w decydującą fazę. Jak na razie pewni awansu są tylko Niemcy. Już w weekend mogą do nich dołączyć Hiszpanie, którzy mimo pauzy w tej kolejce mogą awansować dzięki stracie punktów rywali.
Nie stracić motywacji
Niemcy podejmą na własnym terenie swoich południowych sąsiadów, Austriaków. Po wyjazdowej wygranej w pierwszym starciu podopieczni Joachima Loewa myślą już raczej o przyszłorocznym turnieju finałowym niż o najbliższym meczu. Nie wydaje się jednak, żeby piłkarze Dietmara Constantiniego byli w stanie to wykorzystać.

Turcja zagra u siebie z Kazachstanem i z pewnością postara się o zadowolenie fanatycznych kibiców. Ciężka wyprawa na Kaukaz czeka Belgów. Azerbejdżan na pewno nie jest faworytem starcia z piłkarzami Georgesa Leekensa, ale na stadionie Tofika Bachramowa punkty może stracić każdy.
Rosjanie, którzy mają po sześciu spotkaniach tyle samo punktów co Irlandczycy i Słowacy, będą gościć na własnym terenie Macedonię i czekać na wieści z Dublina, gdzie zmierzą się bezpośredni rywale w walce o awans. Armenia, jeśli tylko wygra z Andorą, przy korzystnych rezultatach może zbliżyć się do prowadzącej trójki.
Francja, Bośnia czy Białoruś?
Z meczów grup C i D na najbardziej interesujące zapowiada się starcie Białorusi z Bośnią i Hercegowiną. Obie drużyny mają jeszcze szansę na awans, nawet z pierwszego miejsca. Bośniacy nie mają co liczyć na potknięcie Francji w wyjazdowym meczu z Albanią, więc tylko trzy punkty za wschodnią granicą Polski mogą gwarantować jej pewniejszą pozycję przed ostatnimi starciami eliminacyjnymi.
W grupie C Włosi praktycznie przypieczętują awans, bo inny wynik niż wygrana piłkarzy Cesare Prandellego na Wyspach Owczych byłby sensacją. Kolejny mecz ostatniej szansy rozegrają natomiast Serbowie, którzy wybiorą się do Irlandii Północnej. Po zwycięstwie w Belgradzie w pierwszym starciu fani piłki z Serbii liczą na powtórzenie sukcesu na obcym terenie.
Węgrzy gonią Szwedów
Dużo może wyjaśnić najbliższa seria spotkań w grupie E. Holandia jest już niemal pewna awansu, a spotkanie z San Marino na pewno tego nie zmieni. Za to wygrana Szwecji z Węgrami może pozbawić piłkarzy znad Balatonu szans na wywalczenie drugiej lokaty w stawce. Starcie Finlandii z Mołdawią to mecz o pietruszkę, który może zdecydować, która z ekip zajmie czwarte miejsce w grupie.











