Bardzo dobrze dysponowany Niko Kranjcar zapewnił Chorwacji cenne zwycięstwo nad Izraelem. Sam mecz niczym specjalnym nie zachwycał, jednak bramki, jakie padały mogły się podobać nawet najwybredniejszym kibicom.
Od samego początku spotkania byliśmy świadkami kiepskiego widowiska – oba zespoły przez bardzo długi czas nie potrafiły wypracować sobie odpowiednich sytuacji na zdobycie gola. Później jednak bardzo dobrze poczynali sobie pomocnicy obu drużyn, którzy stwarzali swoim partnerom z ataku wiele akcji otwierających drogę do bramki. Pierwszą groźną akcją był rajd, Ivicy Olicia, jednak zbyt późno zdecydował się na strzał bądź podanie, został bowiem zablokowany, a z opresji wyszli defensorzy Izraela, którym udało się wybić piłkę daleko od bramki. Chwilę później Chorwaci mieli drugą sytuację na objęcie prowadzenia, jednak nie udało im się wykorzystać dośrodkowania, dobrze interweniował bowiem golkiper izraelskiej drużyny, Dudu Auate. W 36. minucie Chorwacja wyszła na prowadzenie. Bramkę z rzutu karnego zdobył gracz Tottenhamu Hotspur, Niko Kranjcar. „Jedenastka” była nieco wątpliwa, arbiter wskazał bowiem na wapno po rzekomym faulu Dekela Keinana. Izraelscy zawodnicy protestowali, jednak sędzia nie zamierzał z nimi dyskutować i zagroził żółtymi kartkami.

W 41. minucie drugą bramkę dla reprezentacji Chorwacji zdobył Kranjcar. Tym razem Danijel Pranjić uderzał z dystansu, piłka w polu karnym padła łupem Luki Modricia, który zagrał na wolne pole do Kranjcara. Ten uderzył mocno lewą nogą, a futbolówka po rykoszecie trafiła w lewy róg bramki strzeżonej przez Auate.
W drugiej połowie niesamowity Niko Kranjcar miał okazję dorzucić jeszcze dwie bramki, jednak pierwszy, bardzo mocny strzał minął bramkę, zaś w drugiej, w której znalazł się oko w oko z bramkarzem Izraela, górą był Auate. Ivica Olić w pewnym momencie musiał opuścić boisko, został bowiem uderzony łokciem przez Tala Ben Haima, a lekarze z drużyny nie radzili sobie z zatamowaniem krwotoku z nosa u dobrze spisującego się w tym spotkaniu Olicia.
W 82. minucie honorową bramkę dla reprezentacji Izraela zdobył Etey Shechter. Zawodnik z siódemką na plecach pomknął lewą stroną boiska, zszedł do środka, minął czterech rywali, po czym oddał strzał w prawy róg bramki. Przy tym uderzeniu bramkarz reprezentacji Chorwacji, Vedran Runje, był zupełnie bezradny.










