W eliminacjach do mistrzostw Europy Rosjanie wygrali z Armenią 3:1 po hat-tricku Romana Pawliuczenki. Ze Szwajcarią 2:2 zremisowali Anglicy, którzy dość niespodziewanie musieli odrabiać straty. W grupie F Izrael goni Chorwację – wygrał z Łotwą 2:1.
Rosja – Armenia
Już w 25. minucie spotkania padła pierwsza bramka, niespodziewanego gola dla Armenii zdobył po dograniu Yury Movsisyana Marcos Pizzelli. Ormianie nie zdążyli się jednak jeszcze nacieszyć golem, a już do siatki trafił Roman Pawliuczenko, którego strzału z woleja, mimo wielkich chęci, nie zdołał zatrzymać przed linią bramkową Roman Bieriezowski.

W drugiej połowie Rosjanie przejęli inicjatywę, a w 59. minucie wyszli na prowadzenie po kolejnym celnym strzale Pawliuczenki. Zawodnik Tottenhamu Hotspur w 73. minucie zdobył jeszcze jednego gola, z rzutu karnego po faulu Hovsepyana na Żyrkowie, i skompletował tym samym hat-tricka. Dzięki wygranej Rosja nadal prowadzi w grupie B.
Anglia – Szwajcaria
Spotkanie ze Szwajcarią na Wembley rozpoczęło się źle dla gospodarzy. Po niespełna dwudziestu minutach kontuzji doznał Ashley Cole, za którego w 31. minucie gry na boisko wszedł Leighton Baines. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później do siatki trafili Szwajcarzy – z rzutu wolnego celnie strzelił Tranquillo Barnetta. Nie minęły trzy minuty, a pomocnik Bayeru Leverkusen cieszył się ze swojej drugiej bramki, znowu po rzucie wolnym. Przy obu strzałach Joe Hart nie spisał się najlepiej. Po drugiej stronie boiska w polu karnym Jack Wilshere został jednak sfaulowany przez Johana Djouou, za co sędzia podyktował rzut karny. Z trudem, ale na bramkę zamienił go Frank Lampard.
Druga połowa miała dla Anglików znacznie lepszy początek. Fabio Capello zdecydował się wpuścić na boisko Ashleya Younga zamiast Lamparda, a już po pięciu minutach piłkarz Aston Villa zdobył wyrównującą bramkę strzałem z pierwszej piłki. Szwajcarzy stracili prowadzenie i pomysł na grę, za to coraz lepiej prezentowali się Anglicy. Mimo wielu doskonałych sytuacji gospodarze nie byli już w stanie pokonać Diego Benaglio i mecz zakończył się remisem 2:2, co drastycznie zmniejsza szanse Szwajcarów na awans do mistrzostw Europy.
Łotwa – Izrael
W meczu grupy F od początku dominowali piłkarze Izraela i już w 18. minucie zdobyli pierwszego gola – do siatki trafił Yossi Benayoun. Po dwudziestu minutach wreszcie bardzo dobrą okazję mieli gospodarze, ale Kaspars Gorkss uderzał ponad bramką. Zamiast tego to goście podwyższyli prowadzenie – chwilę przed przerwą sędzia podyktował rzut karny dla Izraela, a bramkarza Łotwy pokonał Tal Ben-Haim.
Druga połowa okazała się nieco szczęśliwsza dla gospodarzy, którzy zdołali w 60. minucie zdobyć gola kontaktowego – strzelał Aleksandrs Cauna. Żadnej z drużyn nie udało się już do końca spotkania trafić do bramki, Izraelowi udało się więc wygrać 2:1 i zdobyć cenne punkty w walce o historyczny awans do mistrzostw Europy.









