Legia Warszawa ogrywa w meczu na szczycie Wisłę Kraków 2:1. Najlepszym zawodnikiem meczu został Jan Mucha, który bronił w niesamowitych sytuacjach. Ze strony Krakowskiej Wisły na brawa zasługiwała piękna gra Pawła Brożka.
Mecz od początku nie zawodził. Obie jedenastki wyszły na to spotkanie w ofensywnym ustawieniu. Od rozpoczęcia nie brakowało strzeleckich sytuacji. Już w 11. minucie groźną akcję przeprowadziła Legia, lecz bramkarz Wisły stał na posterunku. W 13. minucie po rzucie rożnym to krakowiacy byli bliżsi umieszczenia piłki w siatce. Przebojowością na boisku zaskakiwał zwłaszcza Bartłomiej Grzelak. Piłkarz Legii pierwszą swoją sytuację miał w 17. minucie gry.
Na bramkę jednak przyszło kibicom czekać do 34. minuty Niewidoczny do tej pory Brożek strzela gola po przepięknym zagraniu Jirsaka. Radość wśród gości nie trwała jednak długo. Już w 38. minucie gry wyrównał zachwycający przebojowością i pomysłowością w rozgrywaniu piłki Grzelak. W końcówce swoją szansę miał także Takesure Chinyama, lecz jego uderzenie minimalnie poszybowało obok bramki.
Początek drugiej części gry to świetna okazja zmarnowana przez strzelca bramki dla Wisły, Pawła Brożka. Ze strony Legii swoją dobrą sytuację zniweczył Rybus. W 59. minucie piłkę zagrywał ręką Rzeźniczak, lecz sędzia podyktował rzut rożny dla Wisły. Kontrowersyjna akcja, lecz trzeba przyznać, że zagranie było nabite.
Spotkanie w tej części gry się bardzo wyrównało i niespodzianką był gol dla Legii. Była 66. minuta, a piłkę do siatki skierował Chinyama. Po stracie bramki Wisła zdecydowanie częściej atakowała. Natomiast warszawiacy przeszli na grę z kontry. Mogłoby im się to nie opłacić gdyby nie świetna dyspozycja ich bramkarza. Jan Mucha grał niesamowicie, a jego fenomenalna interwencja w 94. minucie meczu uratowała zwycięstwo dla piłkarzy ze stolicy. Spotkanie zakończyło się, więc wynikiem 1:2 dla Legii.










