Finał Ligi Mistrzów w Lizbonie zbliża się wielkimi krokami. W głowach wielu kibiców pada pytanie – kto wygra finał Ligi Mistrzów 2013/2014? Postanowiliśmy spytać kilku ekspertów piłkarskich, jak oni oceniają sobotnie hiszpańskie starcie.
Tomasz Frankowski, były reprezentant Polski: – Na faworyta w tym spotkaniu wskazałbym Real Madryt. Tym bardziej, kiedy Diego Costa nie będzie mógł wystąpić. W tej fazie rozgrywek nie ma drużyn słabo zmotywowanych, ponieważ oba zespoły do ostatniej minuty będą walczyły o zwycięstwo niezależnie od klasy przeciwnika. Piłkarska rzeczywistość zweryfikuje umiejętności zawodników, choć może okazać się, że Diego Simeone zdobędzie drugiego trofeum w tym roku, co spowoduje, że wespnie się na swoje Himalaje.
Typ: 2:0 dla Realu, choć chciałbym, żeby było odwrotnie.
Janusz Basałaj, szef departamentu mediów PZPN: – Uważam, że Real ma więcej piłkarskiej klasy oraz umiejętności, ale więcej serca oraz ducha na placu gry, co ceni cała Europa, mają piłkarze Diego Simeone. Mówi się, że futbol jest dyscypliną, gdzie przymioty charakteru mogą być decydujące. Jeżeli zaczniemy rozdrabniać na czynniki pierwsze organizację gry, przejście do kontrataku, to w tym aspekcie postawiłbym na Real Madryt.
Typ: 2:0 dla Realu
Jan Tomaszewski, były reprezentant Polski: – Będziemy świadkami derbów Madrytu, więc każda opcja jest możliwa. W zeszłym roku Bayern zasłużył, żeby wygrać z Borussią, która wykrzesała wszystkie swoje siły w całej edycji Champions League, lecz w finale monachijczycy okazali się lepsi. Wydaje mnie się, że w tym przypadku będzie tak samo, ponieważ Atletico osiągnęło więcej niż ktokolwiek się spodziewał. Real ma personalnie silniejszy skład i każdy z piłkarzy jest w stanie przechylić szale zwycięstwa na korzyść Królewskich. Moim zdaniem stałaby się duża niespodzianka, gdyby Atletico wygrało Ligę Mistrzów.
Typ: 3:1 lub 3:0 dla Realu Madryt.
Andrzej Strejlau, były selekcjoner reprezentacji Polski: – Spotykają się dwie klasowe drużyny. Atletico w ostatnim czasie grało znakomicie, a Real podobnie jak Barcelona przechodził pewien kryzys. W tym spotkaniu trudno wytypować faworyta, ponieważ finał może zakończyć się każdym wynikiem. Na całe szczęście pojedynek nie zakończy się remisem. Z pewnością umiejętności zawodników zapewnią nam bardzo interesujące widowisko.
Leszek Ojrzyński, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała: – Większą szansę na zwycięstwo w finale ma Real, lecz osobiście jestem za Atletico, bo kibicuje tej drużynie od dwóch lat. Jako trener często analizuję i pokazuję ich grę zawodnikom, bo w tym zespole drużyna tworzy symbiozę na boisku i pokazuje charakter. Ten sposób gry jest łatwy do przekazania moim piłkarzom. Wszystko w tym meczu może się wydarzyć, bo na tym etapie Ligi Mistrzów tylko jeden mecz odbędzie się pomiędzy tymi drużynami.










