25-letni napastnik „Kanonierów” nie może już doczekać się, kiedy wróci na boiska Premier League. Jak twierdzi sam piłkarz, jest już gotowy do gry w pierwszym składzie Arsenalu.
– Myślę, że jestem gotowy do gry w pierwszym zespole, ale musiałbyś zapytać Bossa. Bardzo tego pragnę i ciężko pracuję każdego dnia. Chcę wrócić szybki i silny. Teraz każdy mecz jest dla mnie sporym krokiem naprzód. Cieszę się, że wczoraj rozegrałem pełne 90 minut w trudnych warunkach pogodowych z nieustającym deszczem. Potrzebowałem gry w rezerwach, by odzyskać kondycję meczową. Ale jestem gotowy i czekam na szansę gry w pierwszym zespole – stwierdził Eduardo w wywiadzie dla Arsenal.com.
Piłkarz doznał w poprzednim sezonie makabrycznej kontuzji podczas meczu przeciwko Birmingham City. W trzeciej minucie meczu został brutalnie sfaulowany przez Martina Taylora i w efekcie boisko opuszczał na noszach w masce tlenowej. Jak się okazało w szpitalu, lekarze stwierdzili otwarte złamanie i zawodnika czekało dziewięć miesięcy ciężkich rehabilitacji. Teraz chorwacki napastnik rodem z Brazylii aż „pali się”, aby zagrać w lidze i nie może doczekać się powrotu.
Eduardo gra w Arsenalu od 2007 roku. W barwach londyńskiego zespołu zagrał do tej pory w siedemnastu spotkaniach.










