FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao 4:1 w finałowym meczu o Puchar Hiszpanii. Po spotkaniu dużo pracy miała niestety policja i lekarze.
Mecz, fantastyczni kibice Athletic i jeden wyjątek
FC Barcelona zdobyła już 25. Puchar Króla w swojej historii. Od 10. minuty „Blaugrana” przegrywała z Athletic 0:1, ale ostatecznie zwyciężyła cały mecz, strzelając rywalowi cztery gole. Ich autorami byli Toure, Bojan, Messi i Xavi.

Mimo niekorzystnego wyniku na uwagę zasługują kibice Basków, którzy bardzo dobrze się bawili i wzorcowo dopingowali swoją drużynę. Niestety w grupie znalazł się wyjątek. W drugiej połowie meczu jeden z kibiców Athletic rzucił w Daniego Alvesa puszką i trafił w głowę obrońcy Barcy. Nie uszło mu to jednak na sucho, gdyż sami fani Bilbao uznali za stosowne wskazanie sprawcy policjantom, którzy szybko go ujęli.
Feta i zamieszki
Około 40 000 fanów FC Barcelona świętowało zdobycie trofeum na Plaça Catalunya i Canaletes na Ramblas w stolicy Katalonii. Niestety 45 osób, które wszczynały zamieszki podczas fety, zostało zatrzymanych przez policję. Większość z nich to ludzie, którzy byli już notowani przez policję.
Wszystko odbywało się normalnie do 2.00 nad ranem. Do tego momentu kibice śpiewali i fetowali w różny sposób zwycięstwo „Blaugrany”. Wówczas grupa 300 ludzi zaczęła rzucać butelkami, puszkami i innymi przedmiotami w stronę katalońskiej policji. Mossos d’Esquadra (katalońska policja) zdecydowała się użyć gumowych kul i opanowała sytuację około 3.00 nad ranem. 100 osób, w tym 34 funkcjonariuszy, trafiło do szpitali.
Śmierć kibica
W hiszpańskiej Gironie, podczas świętowania na ulicach miasta zdobycia Pucharu Króla przez Barcelonę, jeden z kibiców wpadł z wysokości pięciu metrów do rzeki Onyar. 35-letni fan zmarł wskutek odniesionych obrażeń po przewiezieniu do szpitala.
Przejazd ulicami Barcelony
Piłkarze FC Barcelona wylądowali dziś na barcelońskim lotnisku El Prat około 13.00. Drużyna wraz z trenerami i zarządem przejedzie ulicami miasta autobusem, świętując zdobycie trofeum, na jego dachu. Podróż zakończy się na Camp Nou. Trasa będzie przebiegać następująco: Autovía de Castelldefels, Gran Vía, Calle Entença, Travessera de les Corts, Aristides Maillol, Joan XXIII oraz stadion FC Barcelona.
Rekord oglądalności
Jak podaje stacja TVE, mecz finałowy oglądało ponad 10 milionów ludzi, co oznacza, że spotkanie obserwowało 48,5% osób z włączonymi odbiornikami. Według RTVE o godzinie 22.32 mecz śledziło aż 11,787 mln ludzi, co daje 55,1% wszystkich włączonych telewizoróww kraju.











