Śląsk Wrocław zwyciężył w meczu z Lechią Gdańsk na własnym stadionie 1:0, po golu Marco Paixao w 55. minucie. Trenerzy po meczu mieli swoje powody do zadowolenia.
Szkoleniowiec Lechii Gdańsk, mimo przegranej, jest szczęśliwy, ponieważ jego ekipa nadal jest w grze o najwyższe cele w T-Mobile Ekstraklasie.

Ricardo Moniz (Lechia Gdańsk): Na pewno mogliśmy przede wszystkim lepiej zagrać w pierwszej połowie. Na początku świetną okazję miał Frankowski i szkoda, że jej nie wykorzystał, bo mecz mógłby się wtedy potoczyć w drugą stronę. Mimo że dziś przegraliśmy, wierzę, że Lechia może wywalczyć miejsce, które będzie gwarantowało grę w europejskich pucharach. Śląsk grał bardzo ładny futbol i przegrać z nimi dzisiaj nie było wstydem. Nie wiem, jakim cudem piłkarze z Wrocławia są tak nisko w tabeli.
W końcu zwycięstwem może pochwalić się trener Śląska, którego zespół zagrał całkiem ciekawą piłkę. Podpieczni trenera Pawłowskiego otrzymali nagrodę za swoją grę…
Tadeusz Pawłowski: Chłopaki zagrali bardzo ładny futbol dzisiaj. Gratuluję im zwycięstwa, ponieważ zasłużyli na to. Dla mnie to szczególny moment, ze względu na to, że Śląsk pierwszy raz zwyciężył pod moją wodzą na własnym stadionie. Umówiliśmy się przed meczem, że jeśli wygramy, to chłopcy dostaną dwa dni wolnego. Sebastian Mila zapytał nawet, ile dostaną urlopu w przypadku pięciobramkowego zwycięstwa [śmiech]. „Seba” znów zaczyna przypominać tego Milę, którego pamiętamy z dobrych występów, ale możemy zrobić jeszcze wiele, aby było lepiej.
Z Wrocławia – Tomasz Weryński/iGol.pl











