Jerzy Dudek to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Z bohaterem finału Ligi Mistrzów 2004/2005, byłym zawodnikiem między innymi FC Liverpool i Realu Madryt, rozmawialiśmy przy okazji poniedziałkowego otwarcia piłkarskiej akademii AS Progres.
Czy mógłby Pan przybliżyć nam szczegóły zawartego dziś kontraktu?
Oczywiście umowa polega na tym, aby wspierać się wzajemnie, moje zadania i oczekiwania są określone. Jest to umowa głównie o wzajemnej współpracy. Daję akademii do wykorzystania również wizerunek, mam wpływ na modernizację szkolenia oraz rozwój AS Progres. Mam pomagać także w udostępnieniu szkoleń dla naszych trenerów oraz poprzez moje znajomości ułatwiać organizację różnego rodzaju wydarzeń. Nasza umowa jest jednak bardzo luźna i przede wszystkim ma za zadanie sformalizować naszą współpracę.
Będzie Pan prowadził treningi?

Tak jest, okres wakacyjny zarezerwowałem sobie dla chłopaków i jestem tutaj od rana. Czasami włączam się w trening, czasami sam go prowadzę. Wszystko zależy od mojego czasu, jednak zawsze staram się być z tymi młodymi zawodnikami.
Czy prowadząc treningi, bazuje Pan na doświadczeniu z własnej kariery?
Mamy świetnych trenerów z doświadczeniem w pracy z młodzieżą. Moją rolą jest przypatrywanie się metodom treningowym oraz dzielenie się własnymi doświadczeniami. Piłkarz nigdy nie jest na tyle doskonały, aby nie mógłby być lepszy. Będziemy mieli możliwość obserwacji pracy takich akademii w Holandii, Madrycie czy Liverpoolu. Mamy również zapewnienie o współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, który może przysyłać nam trenerów, z których wiedzy będziemy korzystać. Co najważniejsze, nie jest to projekt komercyjny. Zgadzam się ze Zbyszkiem Bońkiem, że nasze czasy są bardzo mocno skierowane ku komercji. Ani mnie, ani jego w młodzieńczych latach nie byłoby stać na taką piłkarską edukację i gdyby nie kluby, które oferowały ją za darmo, pewnie nie osiągnęlibyśmy tego, co osiągnęliśmy.
Wspominał Pan, że taka szkółka była Pana marzeniem. Czy samemu Jerzemu Dudkowi trudno byłoby zrobić coś takiego od podstaw?
Nikt nie jest w stanie zrobić tego od zera. Tutaj mamy piękną infrastrukturę, jest tu wszystko, co trzeba. Jestem pod wielkim wrażeniem tego obiektu i kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy, byłem zdziwiony, że nie ma tutaj projektu związanego z piłka nożną. Cały czas pracujemy nad tym, aby tworzyć AS Progres również w innych miastach, ponieważ sport to najlepszy sposób na wychowanie młodzieży.
Czy macie umowę związaną z przekazaniem zawodników, którzy ukończą akademię?
Nie, nie mamy takiej umowy. Trudno byłoby podpisać umowę z jednym klubem, jednak jesteśmy otwarci na współpracę. Nie mamy żadnych oczekiwań finansowych, chłopcy mają po prostu jak najlepiej grać w piłkę.











