Z trenerem bramkarzy Legii Warszawa, Krzysztofem Dowhaniem, podyskutowaliśmy o tym, jak powinna wyglądać obsada bramki na Euro 2012.
Kwestia obsady bramki na Euro 2012 jest już rozstrzygnięta?
Na ten moment Szczęsny jest bramkarzem numer jeden, to nie ulega wątpliwości. Mimo młodego wieku ma autorytet, mocną pozycję, nie tylko na boisku, ale też w szatni. Ale do Euro pozostało jeszcze trochę czasu i nie może być pewien tego, że będzie bronił.
Szczęsny wytrzyma presję na Euro? To przecież jeszcze młody chłopak.
O to byłbym spokojny. Wytrzymuje ją w Arsenalu – wytrzyma też na Euro.
No dobrze, to kto oprócz Szczęsnego?

Wiadomo, jaka jest sytuacja z Arturem Borucem… Ja bym go widział w reprezentacji. To bardzo doświadczony bramkarz. Ma za sobą dwa bardzo udane turnieje – mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy. Poza tym broni w jednym z najlepszych klubów Serie A. Wygryzł ze składu samego Freya. To o czymś świadczy.
Mógłby mieć zły wpływ na resztę grupy, gdyby przegrał rywalizację ze Szczęsnym. To raczej zawodnik, który nie umie być rezerwowym.
Najpierw bym go powołał, później się tym przejmował. Nie rozważajmy tej sytuacji. Boruc to na pewno piłkarz z charakterem. Jego obecność w kadrze może dobrze wpłynąć na morale zawodników.
A kto oprócz Boruca i Szczęsnego?
Jako trzeciego bramkarza wziąłbym Łukasza Fabiańskiego. Mam nadzieję, że nie pogodził się z tym, że Szczęsny broni w bramce Arsenalu i będzie go mocno naciskał. Potencjał ma również Grzesiek Sandomierski, ale wyjechał do Genk i… nie broni.











