Barry Douglas, lewy obrońca drużyny Lecha Poznań, w wywiadzie dla „Piłki Nożnej” przyznaje, że doświadczenie zdobyte w Polsce w perspektywie pomaga wybić się do lepszej ligi.
– Gra w Polsce stwarza mi wiele możliwości. Jeśli ktoś prezentuje się dobrze tutaj, odbiera swoją nagrodę i może trafić do silniejszego klubu. Jeśli przyjdziesz do Polski i mocno pracujesz, to są z tego wyraźne korzyści. Mam wrażenie, że polska liga jest bardziej szanowana i zauważana niż szkocka – powiedział dla pisma 24-letni zawodnik, który reprezentował niegdyś między innymi szkockie Dundee, z którym odpadł w Lidze Europy w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław.
Szkocki obrońca wspomina także bolesną klęskę z Pogonią 1:5, a także wraca do tzw. afery jarocińskiej. – Piłka zna mnóstwo takich historii jak ta z Jarocina. W futbolu trudne charaktery zderzają się ze sobą. Natomiast źle, że pisały o tym wszystkie media. To, co dzieje się za kulisami sportu, powinno tam zostać. Trzeba to rozwiązywać we własnym gronie. Dlaczego tak się stało, że mówiła o aferze cała Polska? W tak wielkim klubie wszyscy dookoła chcą wiedzieć, co się dzieje. Trudno to wszystko cały czas kontrolować – dodał Douglas.










