Dominik Marczuk popisał się efektownym uderzeniem z dystansu i pomógł Real Salt Lake w odniesieniu ważnego zwycięstwa w Major League Soccer. Zespół Polaka pokonał St. Louis CITY SC 3:0, a trafienie 22-latka było jednym z najważniejszych wydarzeń spotkania. Dla drużyny z Utah to cenne punkty w walce o awans do fazy play-off.
Klękajcie narody
Real Salt Lake wygrał ze St. Louis CITY SC 3:0 w spotkaniu rozegranym w nocy 25 października. Gospodarze objęli prowadzenie w 41. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Sergi Solans. Tuż przed przerwą sytuacja gości dodatkowo się skomplikowała — Tomáš Ostrák obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Po zmianie stron do głosu doszedł Dominik Marczuk. W 52. minucie Polak otrzymał podanie od Luca de Fougerollesa, opanował piłkę i zdecydował się na uderzenie prawą nogą zza pola karnego. Futbolówka wpadła w górną część bramki, a golkiper St. Louis, Ben Lundt, nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Siedem minut później wynik spotkania ustalił Solans, kompletując dublet. Real Salt Lake kontrolował przebieg rywalizacji i ostatecznie zwyciężył 3:0.
Dominik Marczuk miał wyraźny wkład w zwycięstwo swojej drużyny. Poza zdobyciem bramki oddał cztery strzały, z których dwa były celne. Zanotował również trzy dośrodkowania, jedno celne, oraz stworzył jedną okazję bramkową. Był aktywny w ofensywie, a jego indywidualna akcja strzelecka stanowiła ozdobę spotkania.
Słodko-kwaśny sezon
Sezon 2026 nie jest dla Polaka pasmem nieprzerwanych sukcesów. Marczuk regularnie pojawia się w meczach Real Salt Lake, ale nie zawsze może liczyć na miejsce w podstawowym składzie. Wcześniej w rozgrywkach często wchodził z ławki, a jego możliwości ofensywne ograniczało również wykorzystywanie go w roli wahadłowego.

Sobotnie trafienie było jego drugim golem w obecnym sezonie MLS. Pierwszego zdobył w sierpniowym spotkaniu z Orlando City. Marczuk ma za sobą także wypożyczenie do FC Cincinnati, gdzie występował przez część sezonu 2025, po czym wrócił do zespołu z Utah.
Ostatnie tygodnie przyniosły mu kolejne okazje do gry, a występ przeciwko St. Louis może pomóc w budowaniu jego pozycji w drużynie. Efektowna bramka jest argumentem za tym, by trener częściej korzystał z jego umiejętności w ofensywie. Nie oznacza to jednak automatycznie, że Polak wywalczył sobie stałe miejsce w wyjściowej jedenastce.











