Wielkimi krokami zbliżają się 65. ligowe derby Łodzi. Ostatnie mecze były na remis, dlatego oba kluby będą chciały przerwać serię tych trzech remisów z rzędu. Kto po ostatnim gwizdku będzie z tarczą, a kto na niej? Rozpędzony ŁKS czy najgorszy w lidze Widzew? W tym momencie – to jasne – faworytami są podopieczni Wojciecha Stawowego, ale derby rządzą się swoimi prawami. Jak wyglądały wcześniejsze pojedynki pomiędzy łódzkimi zespołami? Kto częściej wygrywał w XXI wieku i jakie najczęściej padały wyniki? Zapraszamy na statystyczną zapowiedź derbów Łodzi.
Obecny sezon Fortuna 1. Ligi zapowiada się ciekawie. Wiele drużyn typowanych do awansu, a tylko trzy wolne miejsca. Wiele ciekawie zapowiadających się spotkań, jak m.in. zbliżające się derby pomiędzy Widzewem a ŁKS-em. Ci pierwsi fatalnie rozpoczęli, bo od dwóch porażek 1:4 i 0:3. Mimo solidnego przewietrzenia szatni i zmiany trenera różnicy w grze nie widać. Widzewiacy grają tak jak po powrocie z przerwy spowodowanej pandemią, czyli beznadziejnie, bez jakiegokolwiek pomysłu. Ich rywale zza miedzy natomiast po spadku z PKO BP Ekstraklasy weszli w nowy sezon po prostu rewelacyjnie. Dwa mecze, komplet punktów i bilans 7:0.
Kibice Widzewa oddaliby wszystko, aby to ich drużyna mogła się teraz pochwalić takim bilansem strzeleckim i punktowym. A tak teraz pozostało im zastanawianie i zamartwienie się o losy swojego ukochanego klubu. Czy przegra? Jeśli tak, to ile goli straci? Czy piłkarze będą grać z zaangażowaniem, jakiego od nich się oczekuje? Jedna wielka niewiadoma.
Kto jest faworytem 65. derbów Łodzi? W tej chwili zdecydowanie większe szanse na triumf ma zespół z alei Unii, jednak czasami w derbach może wydarzyć się wszystko. Czy ŁKS przedłuży swoją zwycięską serię? Czy może to widzewiacy wreszcie się przełamią? To byłby chyba najlepszy moment, aby to zrobić.
Ostatnia rywalizacja
Po raz ostatni obie łódzkie drużyny zmierzyły się ze sobą w maju 2017 roku na poziomie 3. ligi. I jak pisał jeden z portali kibicowskich sprzyjający Widzewowi, w Łodzi zapanowało bezkrólewie, spotkanie zakończyło się bowiem bezbramkowym remisem. Miesiąc później „Biało-czerwono-biali” cieszyli się z awansu na kolejny szczebel rozgrywkowy, ich odwieczni rywale musieli zaś pozostać w 3. lidze. Od tego meczu minęło blisko 3,5 roku i wiele przez ten czas się pozmieniało. Widzewiacy powoli i ociężale próbowali wydostać się otchłani niższych poziomów, natomiast ełkaesiacy w tym samym czasie zdążyli awansować do PKO BP Ekstraklasy i z niej spaść.
Oto składy z ostatnich derbów:
Widzew: Wolański – Kozłowski, Nowak, Zieleniecki, Gromek – Rodak, Kazimierowicz – Michalski, Radwański, Mąka (81, Krzywicki) – Okuniewicz (55, Kamiński)
ŁKS: Kołba – Pyciak, Juraszek, Ślęzak, Rozmus – Kocot (38, Golański; 78, Rozwandowicz), Gamrot – Bryła, Guzik, Kopka – Radionow
Tylko trzech zawodników pamięta to ostatnie spotkanie. Dwóch z Widzewa – Mąka i Michalski – i jeden z ŁKS-u – Rozwandowicz. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że dwóch pomocników „Czerwono-biało-czerwonych” to ostatni strzelcy bramek dla Widzewa, a było to w październiku 2016 roku. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2.













