We wtorkowy wieczór reprezentacja USA uległa u siebie Ekwadorowi 0:1. Jednym z nielicznych graczy, którzy nie zawiedli oczekiwań trenera Juergena Klinsmanna, był piłkarz Fulham, Clint Dempsey. Popularny „Deuce” znalazł chwilę, aby po meczu odpowiedzieć na kilka pytań reportera iGola Tomka Moczerniuka.
Ulegliście dziś Ekwadorowi 0:1. Czy mógłbyś w kilku słowach podsumować to spotkanie?
W tym meczu były dwie różne połowy. Pierwsza należała do nas, graliśmy dobrze i stworzyliśmy sobie kilka okazji, jednak z żadnej z nich nie padł gol. Uważam, że w drugiej połowie nieco niesprawiedliwie straciliśmy bramkę, w wyniku czego przegraliśmy. Dużo bardziej adekwatny do tego, co działo się dziś na boisku, byłby remis.
Macie problem ze strzelaniem goli i wygrywaniem. Z czego to wynika?

Dzisiaj pracowaliśmy naprawdę ciężko i fajnie by było, gdybyśmy w nagrodę zdobyli jakiegoś gola. Mnie ten problem nie dotyczy, bo przecież w sobotę pokonaliśmy Honduras 1:0 po mojej bramce, a w ostatnich sześciu meczach strzeliłem 3trzy gole. Czuję się pewnie przed bramką i moja skuteczność nie szwankuje.
Zagrałeś dziś w kadrze już po raz 80. Pod nieobecność Landona Donovana tylko Carlos Bocanegra i DaMarcus Beasley mają więcej reprezentacyjnego doświadczenia. Czy to ma jakiś wpływ na Twoją postawę na boisku? Czy czujesz, że musisz pociągnąć ten zespół, wziąć na siebie ciężar gry, gdy coś nie idzie?
Niezależnie od tego, czy jestem doświadczonym weteranem czy też, nie ja zawsze się maksymalnie sprężam. Taki już jestem. Staram się w każdym meczu dać z siebie wszystko, aby przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść i wygrać. I moja mentalność się nie zmienia – obojętnie,czy gram w kadrze po raz pierwszy czy 80.
W Fulham występujesz na lewej stronie, podczas gdy trener kadry Juergen Klinsmann ustawia Cię na środku. Gdzie czujesz się lepiej?
Równie dobrze gra mi się na obu tych pozycjach. Jestem zawodnikiem ofensywnym, więc lubię iść do przodu i stwarzać sytuacje. Czuję, że mam trochę większy wpływ na grę, kiedy gram na środku, bo kierowana jest tam większość piłek, ale grając na lewej stronie, też potrafię być użyteczny. Po prostu zawsze jestem gotowy grać tam, gdzie będę mógł dać zespołowi najwięcej pożytku.
Niedawno Fulham odniosło pierwszą wygraną w Premiership, w Lidze Europy też idzie Wam nie najgorzej. W przyszłym tygodniu jedziecie do Krakowa, gdzie zmierzycie się z mistrzem Polski. Co wiesz na temat Wisły i czy uważasz, że stać Was na zwycięstwo w Polsce?











