Na spotkaniu z dziennikarzami szkoleniowiec kadry Holandii, Bert Van Marvijk starał się przedstawić swoje zdanie na temat odsunięcia pomocnika Nigela de Jonga od zespołu. Trener „Oranje” wyjaśnił, że piłkarz Manchesteru City był zbyt agresywny przy ataku na pomocnika Newcastle, Hatema Ben Arfę, podczas ostatniego meczu ligowego.
– Nie potrzebowałem wiele czasu na podjęcie decyzję. Od razu uważałem, że jego atak był niedopuszczalny. Nigel miał już udział w podobnych zdarzeniach i rozmawiałem z nim już o nich. Po prostu jest tego zbyt wiele – stwierdził trener reprezentacji Holandii.
– Nigel po prosto tym razem posunął się zbyt daleko. To naprawdę wielki wstyd, co się wydarzyło. W tej sytuacji nie ma żadnych zwycięzców. Hatem Ben Arfa doznał poważnej kontuzji, na Nigela spadła wielka krytyka, a my będzie musieli się obejść bez jednego z kluczowych zawodników w dwóch spotkaniach – dokończył swoją wypowiedź na temat zaistniałej sytuacji Bert Van Marvijk.
Jak powszechnie wiadomo Hatem Ben Arfa doznał urazu złamania nogi podczas niedzielnego spotkania z Manchesterem City. Francuski zawodnik był zmuszony opuścić płytę boiska już po zaledwie ośmiu minutach gry. A wszystko przez nieprzemyślany atak Nigela de Jonga na samym początku meczu.









