Rozgrywki mistrzostw świata wchodzą już w końcową fazę. We wtorkowym meczu w ramach półfinału Holendrzy podejmą Urugwaj, a w środę Niemcy sprawdzą formę Hiszpanów. O wrażenia przed 1/2 zapytaliśmy byłego reprezentanta Polski, trenera i eksperta – Dariusza Dziekanowskiego.
Czy przed mistrzostwami można było przewidzieć taki skład par półfinałowych?
Nie, na pewno jest to duża niespodzianka. Myślałem, że Brazylia i Argentyna będą przynajmniej w półfinałach. Słaba postawa Anglików, Francuzów czy Włochów też jest dużym zaskoczeniem.
Do ćwierćfinałów zdecydowaną przewagę nad drużynami europejskimi wydawały się mieć zespoły latynoskie. Jednak w bezpośrednich konfrontacjach lepsze okazały się te ze Starego Kontynentu. Z czego może wynikać takie odwrócenie się ról?

Pierwsza połowa meczu Brazylia – Holandia była zdecydowaną przewagą „Canarinhos” i nikt nie myślał, że w dalszej fazie meczu gola głową zdobędzie najniższy zawodnik na boisku. To pokazuje, że zdarzają się sytuacje trudne do przewidzenia. Zarówno Holandia, jak i Niemcy mają fantastyczną, bardzo dobrze zorganizowaną drużynę. W zespołach Brazylii i Argentyny można było zauważyć, że mają wielkich zawodników, którzy robią różnicę, ale nie posiadają dobrych, solidnych i zdyscyplinowanych graczy, którzy wykonują czarną robotę, dlatego w półfinałach są Europejczycy.
Wiele wskazuje na to, że to jednak „Pomarańczowi” zagrają w finale. Czy piłkarze Berta van Marvijka są mentalnie przygotowani na takie wyzwanie?
Holendrzy do pewnego momentu osiągają bardzo dużo i grają bardzo dobrze. Teraz nastąpiła zmiana polegająca na tym, że grają mniej efektownie, ale za to o wiele skuteczniej. To nie jest już zespół, który składa się z zawodników pokroju Cruijffa czy van Bastena. Po mistrzostwach nie będziemy mówić, że Sneijder grał chociażby tak, jak Zidane w reprezentacji Francji. Są to zawodnicy, którzy grają bardzo solidnie. Holendrzy w zasadzie poza Brazylią nie mieli jeszcze poważnych przeciwników.
Zdecydowanie bardziej ciekawie zapowiada się starcie Hiszpanii z Niemcami. Zespół wicemistrzów Europy przystąpi do niego osłabiony brakiem Thomasa Müllera. W jakim stopniu jego brak może wpłynąć na grę Niemców?
Ostatnie dwie bramki, które strzelił, świadczą o doskonałej formie tego zawodnika. Głodny sukcesu Müller jest odkryciem turnieju. Löw znakomicie wkomponował go w zespół. Niemcy grają szybką, prostą, skuteczną piłkę. Gra Hiszpanów jest bardzo ładna dla oka, jednak brakuje im elementu zaskoczenia.
Niemcy prezentują się na tych mistrzostwach fantastycznie. Hiszpanie, choć bez polotu, wygrywają. Jak muszą zagrać mistrzowie Europy, by zaskoczyć Niemców, a jak wicemistrzowie, by pokonać Hiszpanów?











