Pierwsze rozstrzygnięcia na Euro 2012 tuż-tuż. Przed nami trzecia, decydująca kolejka mistrzostw Europy. Poza turniejem są na razie tylko Szwedzi i Irlandczycy. Reszta ekip będzie walczyć o miejsca w ćwierćfinałach. My chcemy sobie trochę pogdybać i zachęcamy do gdybania również Was. Scenariuszy na ostatnią kolejkę jest całe mnóstwo.
Niemiecka ekipo – nadchodzimy! Jedynym scenariuszem, który dopuszczamy, jest awans kadry Franciszka Smudy. Będziemy musieli zadowolić się drugim miejscem w grupie, ale dzięki temu w ćwierćfinale spotkamy się z kolejnym rywalem, który sprawi, że serca polskich kibiców przez 90 minut (może i więcej) będą bić trzy razy szybciej niż zwykle – z reprezentacją Niemiec. Polska absolutnie musi pokonać dzisiaj Czechów. Jest faworytem i powinna wykorzystać doping kilkudziesięciu tysięcy ludzi na stadionie i milionów przed telewizorami. Czechom do awansu wystarczy remis, ale po prostu niemożliwe jest to, aby nasi południowi sąsiedzi zamurowali bramkę i grali na 0:0. Nie, to będzie otwarty mecz i wielkie widowisko. W końcu mamy drużynę, której nie musimy się wstydzić, w której występują światowej klasy zawodnicy. Dzisiejszego wieczora powinniśmy to wykorzystać i postawić milowy krok w historii futbolu w naszym kraju.

Z grupy A wyjdzie również Rosja – co do tego nie powinno być najmniejszych wątpliwości. Podopiecznym Dicka Advocaata zabrakło trochę sił w pojedynku z „Orłami Smudy”, ale nadal pozostają absolutnym faworytem starcia z Grecją. Mało tego, „Sborna” przez wielu uważana jest za drużynę, która może bić się na polsko-ukraińskich boiskach o najwyższe cele. Potwierdzeniem takich przypuszczeń był pierwszy pojedynek grupowy, w którym Dzagojew i spółka rozbili Czechów aż 4:1. Rosjanie mogą zafundować swoim kibicom kolejną goleadę, bo Grecja to zdecydowanie najsłabsza ekipa w naszej grupie. Mistrzowie Europy z 2004 roku co prawda marzą jeszcze o awansie, ale podświadomie chyba sami nie wierzą w to, że uda im się wygrać ze „Sborną”. Rosja i Polska – te drużyny powinny zameldować się w ćwierćfinałach. Można oczywiście liczyć na to, że wyjdziemy z grupy z pierwszego miejsca, jednak do tego potrzebna byłaby nam strata punktów przez Rosjan i wysokie zwycięstwo nad Czechami. Nie ma co gdybać, zadowolimy się drugą lokatą.
Miejmy tylko nadzieję, że zawodu nie sprawią nam Niemcy i w ostatniej kolejce przypieczętują zajęcie pierwszego miejsca w grupie B. Mecz Polaków z Niemcami byłby prawdziwą ozdobą Euro 2012 i powoli powinniśmy się na to przygotowywać. Ekipa Joachima Loewa zagra w niedzielny wieczór z Duńczykami, którzy po starciu z Holendrami stawiani byli w roli czarnego konia turnieju. Podopieczni Mortena Olsena dali sobie jednak wydrzeć jeden punkt Portugalczykom i o awans powalczyć będą musieli w trzecim meczu. Faworytami na pewno nie są. Niemcy powinni poradzić sobie z Duńczykami, tak jak Portugalia nie powinna przegrać z Holandią. Piłkarze „Oranje” są na tych mistrzostwach jacyś nieswoi. Pojedynek Portugalczyków z Holendrami tak w ogóle będzie trochę dziwny. To dwie drużyny, w których panują chyba najgorsze nastroje spośród wszystkich ekip występujących na Euro 2012. Co chwila mówi się o tym, że pomiędzy zawodnikami nie ma najlepszych relacji, i często widać to na boisku.












