Peru nigdy nie było faworytem w wyścigu o Copa America. Trudno przypuszczać, aby coś w tym względzie się zmieniło. Chyba że ktoś podziela zdanie Claudio Pizarro, że reprezentacja „La Rojiblanca” posiada świetnych piłkarzy. Czy napastnik Werderu Brema ma rację?
Reprezentacyjne sukcesy
Peru nie należy do piłkarskich nacji. Jednak zdarzały się w historii tegoż futbolu przypadki przebłysków. Do takich należy włączyć ćwierćfinał mistrzostw świata z 1970 roku. Wówczas to były czasy Teofilo Cubillasa, prawdziwej legendy peruwiańskiego futbolu. Ów zawodnik szczyci się m.in. dziesięcioma trafieniami na mistrzostwach świata. Na wspomnianym mundialu w Meksyku Cubillas niczym przywódca rewolucji prowadził swój naród do wspaniałych zwycięstw. W grupie Peru uporało się z Bułgarią oraz Maroko, przegrywając jedynie z RFN. W ćwierćfinale los skojarzył „La Rojiblanca” z reprezentacją Brazylii, która wówczas prezentowała futbol z innej planety. W meczu z „Canarinhos” Peruwiańczycy zagrali naprawdę dobrze. Porażka 2:4 na pewno nie przyniosła wstydu. Peru po raz kolejny dobrze zaprezentowało się na mundialu w 1978 roku. Wówczas awansowało do drugiej rundy fazy grupowej. Tam jednak zostało połknięte przez Brazylię oraz Argentynę. Ponadto „La Rojiblanca” grała na mistrzostwach świata w 1930 oraz 1982 roku. Tam jednak nie awansowała do dalszych etapów turnieju.

Większe sukcesy reprezentacja Peru odnosiła na własnym kontynencie. Dwukrotnie Peruwiańczycy wznosili w górę puchar za Copa America. Po raz pierwszy miało to miejsce w 1939, a po raz drugi w 1975 roku. Po raz ostatni Peru w mistrzostwach Ameryki Południowej zaznaczyło swoją obecność w 1997 roku. Wówczas jego przygoda zakończyła się na czwartym miejscu. Od tamtej pory Peruwiańczycy regularnie odpadają w ćwierćfinale tej imprezy.
Vargas, Pizarro, Farfan i cała reszta
Przed turniejem selekcjoner Sergio Markarian powołał aż 33-osobowy skład, z którego pożegna się z dziesiątką graczy. Pewniakiem do gry w bramce wydaje się doświadczony Leao Butron. Jest on doświadczonym bramkarzem i od kilku lat stanowi pewny punkt reprezentacji. Niewykluczone, że urugwajski szkoleniowiec zdecyduje się na Ericka Delgado, który już ma za sobą 14 występów w kadrze. Linia obrony powinna zostać oparta na zawodniku Sportingu Lizbona, Alberto Rodrigueza. Selekcjoner liczy na to, że doświadczenie zdobyte przez defensora na europejskich boiskach zaprocentuje podczas latynoskiego turnieju. Pewne miejsce w składzie powinien mieć obrońca spadkowicza Primera Division, Santiago Acasiete. Ciekawie, jaką rolę dla Carlosa Zambrano przygotuje trener Markarian. Obrońca St. Pauli, mimo młodego wieku, jest już porównywany do Lucio. Na turnieju będzie miał okazję potwierdzić, iż te porównania nie są na wyrost.











