W drugim meczu grupy A Kolumbia wygrała z Kostaryką 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył tuż przed przerwą gracz Herthy Berlin, Adrian Ramos. Kostarykanie przez większą część meczu musieli radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Randalla Brenesa.
Zanim piłkarze obu drużyn rozpoczęli to spotkanie, uczcili minutą ciszy pamięć Dennisa Marshalla. Marshall był reprezentantem Kostaryki, który 23 czerwca zmarł w wyniku wypadku samochodowego. Piłkarz duńskiego Aalborga jeszcze kilkanaście dni temu grał w narodowej kadrze w Złotym Pucharze CONCACAF. Zdecydowanym faworytem tego spotkania była ekipa Kolumbii. W początkowych fragmentach spotkania podopieczni Hernana Dario Gomeza łatwo tracili futbolówkę, co powodowało, że to Kostarykanie częściej znajdowali się z piłką pod bramką rywala. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe. Osiem minut po pierwszym gwizdku sędziego pierwszy strzał oddali Kolumbijczycy, a obok bramki uderzył Pablo Armero. Kilka minut później pierwszą okazję miał Radamel Falcao, ale w ostatniej chwili piłkę na rzut rożny zdołał wybić Pedro Leal.

Napór Kolumbii trwał dalej. Znakomicie strzelał kolejny z graczy FC Porto, Fredy Guarin, lecz znakomicie interweniował w tej sytuacji Leonel Moreira. Pod koniec pierwszego kwadransa gry lewą stroną boiska popędził natomiast Adrian Ramos, znów dobrze interweniował jednak kostarykański golkiper. Kolejne piętnaście minut również przebiegło pod znakiem przewagi Kolumbijczyków. W 26. minucie głową uderzał Falcao, ale trafił wprost w Moreirę. Dwie minuty później za ostry faul na Luisie Perei z boiska wyrzucony został Randall Brenes i Kostaryka musiała od tego momentu radzić sobie w osłabieniu. Kolumbijski selekcjoner bardzo szybko zareagował na boiskowe wydarzenia, już w pierwszej połowie dokonując roszady. Z boiska zszedł Abel Aguilar, a zastąpił go Hugo Rodallega.
Końcówka pierwszej połowy to dalszy napór grającej w przewadze Kolumbii. Zadania nie utrudniali im specjalnie Kostarykanie, którzy skupili się tylko na obronie bezbramkowego rezultatu. Defensywa tego zespołu nie była jednak zbyt pewna i niewiele brakowało, aby błąd stoperów wykorzystał Falcao. Guarin po raz kolejny próbował natomiast z dystansu, po raz kolejny pudłując. Pięć minut przed końcem pierwszej części gry na zaskakujący strzał z ostrego kąta zdecydował się Ramos, lecz znów na posterunku znajdował się Moreira. Szczęścia próbował także Dayro Moreno, ale uderzył zdecydowanie za wysoko. Gdy wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie już zmianie, Kolumbijczycy dopięli swego. Po świetnym prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali znalazł się Ramos i wyprowadził swoją reprezentację na prowadzenie. Kolumbia prowadziła więc z Kostaryką 1:0 i wszystko wskazywało na to, że w drugiej części gry jedynie powiększy swoją przewagę.












