Trener Juventusu Turyn wypowiedział się na temat sytuacji wokół jego drużyny. Klub ten boryka się z problemami w defensywie, ale Conte uspakaja, że wszystko jest pod kontrolą.

Szkoleniowiec Juventusu Turyn, Antonio Conte, oznajmił, że obecna kontuzja Giorgio Chelliniego nie wpłynie znacząco na zimowe plany transferowe „ Bianconerich”. Ten zawodnik będzie niedysponowany prawdopodobnie przez trzy miesiące. Jakby tego było mało, to ostatnio podziękowano za grę Brazylijczykowi Lucio, co stawia w trudnej sytuacji formację defensywną tego klubu.
– Kontuzja Chielliniego to poważna strata, ponieważ to wielki lider. Jestem jednak przekonany, że Giorgio wróci do nas silniejszy niż kiedykolwiek. Jego uraz nie zmienia w żaden sposób naszych planów transferowych. Mamy jasne cele, choć zdajemy sobie sprawę z osłabienia zespołu. Chiellini doznał kontuzji, Lucio odszedł z klubu, a Asamoah wyjeżdża na Puchar Narodów Afryki. Żałuję, że Lucio od nas odszedł. Mogę o nim mówić jedynie w pozytywach, ponieważ udowodnił, że jest prawdziwym mistrzem przez to, jak się zachowywał i jak pracował. Niestety, nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu na wdrożenie go do mechanizmu naszej trzyosobowej defensywy – systemu, w jakim nigdy nie grał, do tego miał konkurencję w postaci trzech reprezentantów Włoch – powiedział Conte.
Piłkarze „Starej Damy” w ostatniej tegorocznej kolejce będą się mierzyć z Cagliari. Spotkanie to odbędzie się na neutralnym terenie w Parmie.
– Do wczoraj nie wiedzieliśmy, gdzie przyjdzie nam grać, więc jesteśmy ofiarami w owej sytuacji. Mam nadzieję, że przyniesie to pozytyw w postaci odpowiednich wniosków na przyszłość. Jestem przekonany, że mój Juventus mnie nie zawiedzie. Będziemy bardziej skupieni na strzelaniu kolejnych bramek niż na tym, co włożyć do walizek na przerwę zimową. Obecnie mamy więcej punktów niż w zeszłym roku o tej porze i pędzimy przed siebie w niesamowitym tempie – powiedział trener Juventusu w kontekście najbliższego meczu ligowego
Conte został również zapytany o szkoleniowca Barcelony, u którego nasilił się nowotwór, Andreę Pirlo i nieprzyznanie mu Złotej Piłki oraz dzisiejszego losowania Ligi Mistrzów.
– Chciałbym życzyć Tito wszystkiego dobrego, ponieważ teraz musi stoczyć o wiele cięższą i ważniejszą walkę niż futbol. Mam nadzieję, że zobaczymy go na ławce Barcelony tak szybko, jak to będzie możliwe. Pirlo nie powinien znaleźć się poza podium. Trzeba jednak przyznać, że Złota Piłka należała się Messiemu – zawodnikowi światowej klasy. Ktoś, kto zdobywa w jednym roku 90 bramek, musi ją otrzymać. Mimo to wciąż twierdzę, że Pirlo powinien być w pierwszej trójce. Liga Mistrzów? Nie boimy się nikogo, ale szanujemy każdego.











