Fabio Coentrao po raz kolejny nie znalazł się w kadrze Realu Madryt na mecz swojego klubu. W prasie pojawiły się spekulacje na temat przyczyn takiej sytuacji. Coraz więcej faktów przemawia za tym, że absencja nie jest wynikiem kontuzji lub słabej formy, a… zapaleniem papierosa na przyjęciu zorganizowanym w swoje urodziny.
11 marca piłkarz z okazji swych 24 urodzin zaprosił m.in. Cristiano Ronaldo, Pepe i Marcelo na przyjęcie do restauracji El Trasgu w Torrelodones w prowincji Madrytu. Kilka dni później na stronie Ronaldoweb.net ukazały się zdjęcia z tej uroczystości. Wśród nich jest fotografia, na której piłkarz pali papierosa.
Na wczorajszej konferencji prasowej przed meczem z Villarrealem asystent Jose Mourinho, Aitor Karanka, nie potwierdził jednak tych domysłów.
– Przypadek Coentrao to wewnętrzna sprawa klubu, która zostanie rozwiązana w klubie.
Warto jednak pamiętać, że w Realu doszło już kiedyś do podobnej sytuacji. Po meczu Ligi Mistrzów z FC Barcelona Cristiano Ronaldo skrytykował defensywną taktykę obraną przez trenera Mourinho na to spotkanie. Portugalczyk następny mecz obejrzał z trybun. Trenerzy jednak także nie podali prawdziwego powodu absencji.
Jak twierdzi popularne hiszpańskie radio Cadena SER, piłkarz będzie musiał zapłacić karę.
Real Madryt bez Portugalczyka zagra dziś na El Madrigal z Villarrealem. Początek spotkania o 22:00.










