W momencie, gdy zewsząd atakują nas wielkanocne zajączki i jajeczka, modny w środowisku piłkarskim stał się egzotyczny jak na polskie warunki… kokos! I to bynajmniej nie z powodu jakiejś świątecznej promocji w marketach na popularne „Raffaello”.
#KokoSmash to akcja Polskiego Związku Piłkarzy mająca na celu zwrócenie uwagi na temat legendarnych już „Klubów Kokosa”. Do symbolicznego rozwalania tego owocu przyłączyło się wielu zawodników z naszego kraju: Jakub Rzeźniczak, Bartłomiej Pawłowski czy m.in. Przemysław Trytko, jedna z najsłynniejszych ofiar tego procederu, który w Jagiellonii Białystok został w pewnym momencie przydzielony do… rozbierania choinek.
Cała kampania trwa od kilkunastu dni i chętnie biorą w niej udział już nie tylko pojedyncze osoby, ale i kluby. Zbiorowo swoje poparcie dla akcji pokazali piłkarze m.in. Korony Kielce, Ruchu Chorzów i Olimpii Grudziądz.
Oczywiście to wszystko nie mogło przejść bez echa. Szczególne kontrowersje na Twitterze pojawiły się pod udostępnionym filmem, na którym kokosa niszczy Mateusz Piątkowski. Napastnik, który ostatnie miesiące pobytu w Jagiellonii spędził w rezerwach, obecnie jest piłkarzem cypryjskiego APOEL-u Nikozja. Doszło do dyskusji, podczas której spierano się o okoliczności przesunięcia Piątkowskiego do drugiej drużyny, a głos zabrali nawet pracownicy białostockiego klubu.
Cieszy sam fakt wymiany poglądów wywołany wyzwaniem #CocoSmash, pytanie, czy owa kampania coś zmieni w kontekście omawianego problemu. Większym kamieniem milowym w całej tej sprawie wydaje się wygrana rozprawa Radosława Cierzniaka, która od tej pory pewnie będzie niejednokrotnie podawana jako precedens podczas rozpraw w Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych przy PZPN.












