Powracający po fatalnej w skutkach kontuzji Owen Hargreaves nie może doczekać się powrotu do wyjściowego składu „Czerwonych Diabłów”. Czy uda mu się wygryźć konkurentów?
Anglik urodzony w Kanadzie w ostatnim wygranym meczu z Sunderlandem zaliczył krótki epizod, wchodząc na zmianę w końcówce spotkania. Był to pierwszy występ 29-latka od czasu doznania fatalnej kontuzji kolana, czyli od września 2008 roku. Hargreaves przeszedł dwie operacje i żmudną rehabilitację, podczas której pojawiły się komplikacje.
Pomocnik nieraz przyznawał, że nosił się z myślami o zakończeniu piłkarskiej kariery. Teraz, jak sam przyznaje, czuje się już dużo lepiej fizycznie i psychicznie:
– Nigdy nie myślałem, że będę musiał tak długo odpoczywać od piłki. To było pouczające doświadczenie i staram się szukać pozytywów w tej sytuacji.
Hargreaves wypowiedział się również o swoim ostatnim kilkuminutowym epizodzie na boisku:
– Występ przeciwko Sunderlandowi nie był długi, ale nie przejmuję się tym, czekam z niecierpliwością na nowy sezon. W ten weekend gramy ostatni mecz ze Stoke, więc mam nadzieję, że trochę pogram. To pomoże mi w przygotowaniach do następnego sezonu.