Wenezuela uzupełniła skład półfinalistów Copa America. Dzięki sensacyjnemu zwycięstwu nad Chile 2:1 podopieczni Cesara Fariasa po raz pierwszy w historii znaleźli się w czwórce najlepszych reprezentacji na południu Ameryki. Po spotkaniu swojej radości nie krył selekcjoner Wenezuelczyków.

Farias był pełen podziwu dla tego, jak jego reprezentacja zagrała przeciwko wyżej notowanemu przeciwnikowi. Na pomeczowej konferencji prasowej trener wytknął wszystkim niedowiarkom to, że nie wierzyli, iż jego zespół może osiągać sukces w tak wspaniałym turnieju, jakim jest Copa America. Oprócz tego zapowiedział, że w następnym meczu będzie grał o finał i ma zamiar zwyciężyć turniej, gdyż w piłce wszystko jest możliwe.
– Moi piłkarze wykonali kawał dobrej roboty i należą im się brawa. Kiedy mówiliśmy, że wygramy z Chile, to wielu uważało nas za wariatów. Teraz pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i wielu osobom zamknęliśmy tym zwycięstwem usta. Chcemy wygrywać jeszcze więcej i nawet zdobyć puchar – zakończył Farias.
Wenezuela w półfinale zmierzy się z reprezentacją Paragwaju, która również sensacyjnie wyeliminowała jednego z największych faworytów turnieju – Brazylię.











