W trzech spotkaniach kończących zmagania o Puchar Króla spotkały się głównie zespoły z Primera Division. Jedyny beniaminek, Alcorcon, przegrał z Athletic Bilbao, Real Sociedad przegrał z Almerią, mimo iż prowadził dwiema bramkami, a Osasuna zremisowała z Deportivo.
Alcorcon – Athletic Bilbao
Już od pierwszych minut spotkanie pokazało, że w tym meczu gra siłowa będzie górowała nad techniką. Obie ekipy próbowały przedostać się pod pole karne rywala, używając najprostszych metod – Baskowie zagrywali długie piłki do wysokiego Llorente, gospodarze natomiast mieli duże problemy z przedostaniem się pod pole karne gości. W 18. minucie taka taktyka w wykonaniu Basków miała duże szanse powodzenia, ale dośrodkowania Susaety na gola nie zdołał zamienić Llorente – był mocno naciskany przez Babina, jego strzał głową przeleciał nad bramką. Gospodarze mieli swoją szansę w 22. minucie, ale w doskonałej sytuacji niepilnowany w polu karnym Alberdi uderzył tylko obok bramki, podobnie jak trzy minuty później Iraizoz popisał się piękną paradą, broniąc strzał Bermudeza.
W pierwszej połowie nie brakowało akcji pod obiema bramkami, zwłaszcza ekipa Alcorcon sprawiała bardzo pozytywne wrażenie, zupełnie nie zważając na fakt, że mierzy się z czołową drużyną Primera Division. Zespół gospodarzy miał podstawy wierzyć, że może w spotkaniu z Baskami sprawić niespodziankę – klub spod Madrytu w ubiegłym sezonie rozgromił w meczu u siebie Real Madryt 4:0 i pomimo porażki w rewanżu 0:1 zdołał awansować do dalszej rundy, sprawiając największą sensację ubiegłorocznych rozgrywek o Puchar Króla.
Jedyny gol meczu padł dopiero w 54. minucie, a zdobył go Gurpegi, który popisał się strzałem zza pola karnego. Bramkarz Alcorcon, Raul Moreno, nie miał żadnych szans na skuteczną obronę. Ten gol wyraźnie podciął skrzydła gospodarzom, którzy do końca meczu nie zdołali stworzyć żadnej groźnej sytuacji. Swoje okazje miał za to Athletic, ale w najgroźniejszej z nich w 81. minucie Llorente nie zdołał strzałem głową trafić w bramkę. Ostatecznie drugoligowiec przegrał zasłużenie na swoim boisku z Baskami 0:1, co można i tak uznać za najniższy wymiar kary.
Osasuna – Deportivo
W spotkaniu dwóch drużyn z dolnej części Primera Division padł zasłużony remis, a na emocje kibice musieli czekać aż do drugiej połowy. O pierwszej połowie obie drużyny chciałyby jak najszybciej zapomnieć, gdyż nie stworzyły niemal żadnej sytuacji bramkowej. O ile w przypadku przedostatniej drużyny w tabeli, zespołu z La Coruni, nie może to dziwić, o tyle dyspozycja drużyny z Pamplony mogła dziwić.
W drugiej połowie to drużyna Osasuny zdobyła jednak pierwszego gola. W 64. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Juanfran i strzałem z prawej strony pola karnego pokonał bramkarza Deportivo. Winę za stratę ponoszą defensorzy gości, którzy nie zdołali wybić piłki skrzydłowemu gospodarzy. Odpowiedź gości przyszła jednak bardzo szybko – już w 70. minucie było 1:1. Nieporozumienie między Vadoczem i Lolo wykorzystał Saul i doprowadził do remisu. Zamiast jednak dążyć do strzelenia kolejnych goli, przez pozostałą część spotkania obie ekipy zaprezentowały ponownie styl z pierwszej części spotkania i ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym 1:1.










