Napastnik AC Milan, Antonio Cassano, przyznał, że po swoich problemach z sercem myślał nawet o zakończeniu piłkarskiej kariery.
29-letni napastnik po meczu Milanu z Romą pod koniec października ubiegłego roku stracił przytomność w samolocie wracającym do Mediolanu. Doznał wówczas udaru mózgu z powodu swych problemów z sercem. Kilka dni później przeszedł operację. Kiedy wydawało się, że w piłkę już może więcej nie zagrać, piłkarz wrócił na boisko w ubiegłym miesiącu.
– Po zabiegu nie było za dużo optymizmu, ale po śmierci sportowców: Bovolenty i Morosiniego, chciałem rzucić futbol. Nie byłem zdolny do podejmowania jakichkolwiek decyzji. Moja żona była bardzo zmartwiona, ponieważ chciałem siedzieć na kanapie i wpatrywać się w ścianę.
– Kiedy lekarze oznajmili, że mogę ponownie zagrać, rozpłakałem się – oznajmił piłkarz.
Włoski napastnik wspomina emocje, które towarzyszyły mu podczas powrotu na boisko po sześciu miesiącach przerwy.
– Nigdy nie zapomnę tego powrotu. Milan grał z Fiorentiną, a trener Massimilano Allegri powiedział mi: Przygotuj się. Moje nogi wówczas trzęsły się jak nigdy dotąd, nie miałem tak nawet podczas debiutu w Serie A. Czułem, że znów odżyłem, byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Cassano wystąpił w tym sezonie w 19 spotkaniach, wliczając w to Serie A oraz Ligę Mistrzów, strzelił w nich cztery gole. Piłkarz znalazł się w 32-osobowej kadrze na Euro 2012. Trener „Squadra Azzurra” Cesare Prandelli ostateczny skład ma ogłosić 29 maja.










