Mimo sporej dawki krytyki, jaka spadła po mistrzostwach świata na głowę Carlosa Queiroza, pozostanie on na stanowisku selekcjonera reprezentacji Portugalii. Portugalski związek ustalił na wczorajszym zebraniu, iż nie obędzie się bez zmian, ale nie będą dotyczyły one bezpośrednio osoby trenera. Zmienić ma się reszta sztabu szkoleniowego, a dotychczasowi współpracownicy Queiroza zostaną zwolnieni.
Podczas wczorajszego spotkania związkowcy uznali grę na mundialu jako występ poniżej oczekiwań. Mimo to dojrzeli pewne okoliczności łagodzące. Po pierwsze, Portugalczycy odpadli w 1/8 w finału z późniejszymi mistrzami świata, Hiszpanami. Po drugie, zarówno zawodnicy, jak i szkoleniowiec wykazali się wielkim zaangażowaniem. Fakty te przeważyły na korzyść Queiroza, który będzie kontynuował swoją pracę.
Swojego kolegę po fachu zdecydował się skrytykować natomiast Jose Mourinho, któremu nie podobało się uzależnienie całej taktyki od gry Cristiano Ronaldo. Trener Realu stwierdził:
– W mojej drużynie wszyscy razem wygrywają i wszyscy przegrywają. Ja jako trener ponoszę odpowiedzialność.
Również wspomniany już Ronaldo nie okazał wsparcia swemu szkoleniowcowi. Portugalski skrzydłowy powiedział:
– Jak wytłumaczę odpadnięcie Portugalii? Proszę rozmawiać z Carlosem Queirozem.
Mimo niesprzyjającej sytuacji, Queiroz postanowił, że nie zrezygnuje z prowadzenia kadry.
– Portugalia ma przyszłość – optymistycznie spuentował pozostający na stanowisku selekcjoner.










