Wczoraj w towarzyskim meczu reprezentacja Anglii zremisowała na Wembley z Ghaną 1:1. Jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił napastnik Liverpoolu, Andy Carroll. Jednak włoski selekcjoner nadal uważa, iż jego podopieczny może grać znacznie lepiej.

– To nie jest ten sam Carroll, którego pamiętam – stwierdził po meczu Fabio Capello. – On potrzebuje meczów. Mam nadzieję, że powróci do swojej najlepszej formy w czerwcu przeciwko Szwajcarii. Wtedy, czyli 4 czerwca, synowie Albionu zmierzą się na własnym terenie z „Helwetami” w ramach piątej kolejki w grupie G eliminacji Euro 2012. Po wczorajszym spotkaniu z afrykańską drużyną Capello podkreślał, iż mimo strzelonej bramki, snajper Liverpoolu musi poprawić jakość swojej gry.
Znacznie lepiej Włoch wypowiadał się o formie Ashleya Younga z Aston Villi. Skrzydłowy Anglii rozegrał w kadrze już drugi bardzo dobry mecz z rzędu. W miniony weekend zaliczył udane 90 minut w starciu z Walijczykami, asystując przy jednej z bramek. Także wczoraj Young nie zapomniał, jak się gra w piłkę. – Young jest jednym najbardziej interesujących piłkarzy w tym sezonie – pochlebiał mu trener. – Bardzo dobrze się porusza. Zawsze gdy otrzymywał piłkę, był niebezpieczny, ponieważ ma świetną wizję taktyczną – dodał Capello.











