Anglicy wczorajszego wieczoru pewnie ograli na obcym terenie Bułgarów, dzięki czemu odskoczyli w tabeli Czarnogórcom, którzy w tym czasie polegli w Walii. Włoski szkoleniowiec „Lwów Albionu”, Fabio Capello, był zadowolony z postawy swoich zawodników, zwracając uwagę na fakt, iż przeciwnik był w swoim dobrym momencie.
– Bardzo ważne było tu wygrać – stwierdził po spotkaniu Capello dla telewizji Skysports. – Bułgaria miała dobry moment po tym, jak zremisowała u siebie ze Szwajcarią i na wyjeździe z Czarnogórą. Rozegraliśmy naprawdę dobry mecz, a nie było łatwo. Strzeliliśmy trzy bramki, bardzo dobrze się przygotowaliśmy – dodał Włoch.

Jego podopieczni dzięki tym trzem punktom umocnili się na fotelu lidera grupy G, gdyż swój mecz w Cardiff przegrali ich najwięksi do ostatecznego triumfu rywale, czyli Czarnogórcy i różnica pomiędzy obiema ekipami wynosi teraz trzy oczka.
– Wspaniale widzieć piłkarzy, którzy chcą razem walczyć i wygrywać – chwalił swoich podopiecznych Capello, a zapytany o postawę Wayne’a Rooneya, strzelca dwóch bramek we wczorajszym meczu, przyznał: – Mnóstwo walczył, wiele biegał, był ważny z ofensywnego punktu widzenia. Istotny był jego ruch bez piłki – i dopowiedział: – On jest liderem na boisku, ale wszyscy piłkarze zagrali dobrze.
Do końca eliminacji pozostały Anglikom dwa kluczowe dla układu tabeli mecze. We wtorek podejmą na Wembley najsłabszych w grupie Walijczyków, a 7 listopada wybiorą się do Podgoricy na hitowy pojedynek z Czarnogórą.










