W najbliższym tygodniu na całym świecie rozgrywane będą mecze eliminacji mistrzostw świata. My głównie skupieni jesteśmy na Europie, ale warto wspomnieć o tym, co będzie dziać się na całym świecie.
Afryka (eliminacje strefy CAF)
Na Czarnym Lądzie odbywa się druga runda eliminacji. Drużyny podzielone są na dziesięć grup, w których znajdują się po cztery zespoły. Najlepsze drużyny z każdej grupy utworzą pięć par. Zwycięzcy awansują na mundial.
Grupa A: Etiopia – Botswana, Republika Południowej Afryki – Republika Środkowoafrykańska

Niespodziewanym liderem grupy jest Etiopia, która podejmuje ostatni zespół w tabeli i ma spore szanse na zwycięstwo. Ciekawiej zapowiada się drugi pojedynek. Drużyna, która w nim przegra, o mundialu będzie mogła zapomnieć.
Grupa B: Tunezja – Sierra Leone, Gwinea Równikowa – Republika Zielonego Przylądka
Tunezja wygrała na razie oba mecze i raczej mało prawdopodobne, aby ktoś mógł jej zagrozić. Choć Sierra Leone z dorobkiem czterech punktów plasuje się na drugiej lokacie. Faworytem będą gospodarze, choć futbol, szczególnie ten afrykański, pokazał wielokrotnie, że jest nieprzewidywalny.
Grupa C: Wybrzeże Kości Słoniowej – Gambia, Tanzania – Maroko
Jedna z bardziej wyrównanych grup. Na drugim miejscu niespodziewanie znajduje się Tanzania, która gra z Marokiem. Z remisu w tym meczu najbardziej zadowolone będzie… Wybrzeże Kości Słoniowej, które raczej upora się z Gambią i będzie miało już trzy punkty przewagi na drugim zespołem.
Grupa D: Lesotho – Zambia, Ghana – Sudan
W tej grupie prowadzi Sudan. Punkt straty ma Ghana i Zambia, drużyny te mierzą się ze sobą. Możemy być światkami nie lada sensacji, bo w przypadku zwycięstwa Sudanu Ghana będzie w trudnej sytuacji. Najłatwiej ma Zambia, która po trzech meczach powinna mieć siedem punktów.
Grupa E: Kongo – Gabon, Burkina Faso – Niger
Bez punktu jest ekipa Burkina Faso, która miała być faworytem tej grupy. Sześć oczek ma Kongo, które powinno uporać się z Gabonem. To właśnie kraj ze środkowej Afryki może sprawić jedną z większych niespodzianek i – chyba niespodziewanie – awansować do kolejnej fazy.
Grupa F: Nigeria – Kenia, Namibia – Malawi
Choć Nigeria ostatnio niespodziewanie zremisowała z Malawi, to trudno przypuszczać, aby kto inny zwyciężył w tej grupie. Zagra ona z ostatnią Kenią i zapewne zwycięży. Zagrozić jej może Namibia, lecz Malawi nie podda się bez walki, w końcu sprostało już nie takim rywalom.











