Środkowy obrońca Chelsea, Gary Cahill, przekonuje, że napastnik Corinthians, Emerson, symulował przy starciu obu zawodników w końcówce dzisiejszego finałowego spotkania.
Gary Cahill w 90. minucie meczu został ukarany czerwoną kartką za celowe kopnięcie rywala. Angielski obrońca twierdzi jednak, że został uderzony w twarz przez gracza Corinthians jako pierwszy. Za karę piłkarz Chelsea Londyn nie wystąpi w środowym spotkaniu z Leeds United w ramach ćwierćfinału Capital One Cup.

– Emerson zaatakował ręką i uderzył mnie w twarz. Wstałem i kopnąłem go w goleń, a on natychmiast położył się na trawie i trzymając się za twarz, obracał się w koło pięć razy – powiedział Gary Cahill.
– Najprawdopodobniej zasługiwałem na czerwoną kartkę, lecz reakcja Emersona było wręcz nierealna. Gdy on pierwszy mnie uderzył, to ja nie leżałem przez pięć minut na ziemi i nie trzymałem się za twarz! Ten dotyk nie był wystarczająco silny, by przewrócić moją roczną córeczkę! – zakończył obrońca „The Blues”.











