W drugim meczu 2. kolejki grupy A Kostaryka pokonała Boliwię 2:0, a bramki w drugiej połowie strzelili Jose Martinez i Joel Campbell. Boliwia mecz kończyła w dziewiątkę, a przegrana bardzo utrudniła jej awans do kolejnej rundy.
Dla obu ekip spotkanie to miało bardzo dużą stawkę. Boliwia w pierwszym spotkaniu sensacyjnie zremisowała z Argentyną, natomiast Kostaryka uległa Kolumbii, dlatego zwycięstwo w tym spotkaniu było niezwykle ważne dla obydwu ekip. Pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki w meczu miała reprezentacja Kostaryki, jednak po wrzutce w pole karne sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Mimo starań piłkarzy, gra obydwu zespołów nie wyglądała dobrze, brakowało płynności i pomysłów na skuteczne akcje.

W 13. minucie dobrą sytuację wyprowadzili gracze Boliwii. Po dokładnym podaniu minimalnie niecelny strzał na dalszy słupek oddał Arce. Po tym zagraniu mecz w dalszym ciągu toczył się bez większych emocji. W 23. minucie ponownie szczęścia próbował Arce, ale jego strzał sprzed pola karnego przemknął nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Moreirę. Po 28 minutach świetną okazję mieli Kostarykanie, głową w kierunku bramki zagrywał Martinez, ale oddanie dokładnego strzału udaremnił mu Raldes.
W tym fragmencie spotkania gra nieco się ożywiła. Można było zobaczyć więcej ataków zarówno z jednej, jak i drugiej strony. W dalszym ciągu jednak do gry wkradało się wiele chaotycznych zagrań, które nie niosły ze sobą realnego zagrożenia dla bramkarzy. Na sam koniec pierwszej części spotkania swoich sił próbował jeszcze Campbell, ale jego uderzenie sprzed 16 metrów obronił Arias. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, który nie satysfakcjonował żadnej ze stron.
W 50. minucie bardzo bliski strzelenia pierwszego gola w meczu był Martins, ale piłka po uderzeniu Boliwijczyka ze stałego fragmentu gry minimalnie minęła poprzeczkę. Chwilę później to Alvaro uderzał na bramkę Moreiry, ale również chybił. Mimo przewagi Boliwii w ataku na początku drugiej połowy, to Kostarykanie okazali się bardziej skuteczni. W 59. minucie mocny strzał Campbella obronił Arias, jednakże bez asekuracji obrońców był bezradny w obliczu dobitki Martineza i było 1:0 dla Kostaryki.

Po zdobytym golu piłkarze Ricardo La Volpe złapali wiatr w żagle. Ich ataki stawały się coraz bardziej niebezpieczne. 69. minuta przyniosła kolejne uderzenie Campbella, tym razem trafił w poprzeczkę. Chwilę po tym świetną akcję Kostaryki przerwał Rivero, który ręką obronił strzał zmierzający do siatki. Za zatrzymanie piłki ręką w polu karnym sędzia bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę i podyktował rzut karny dla Kostaryki. Jak się jednak okazało, decyzja obrońcy była korzystna, gdyż „jedenastkę” i dobitkę fenomenalnie obronił Arias i Boliwia nadal miała szanse na odrobienie strat. Po nieciekawej pierwszej połowie emocje w drugiej części spotkania wynagrodziły niedosyt kibiców.











