Ostatnia seria spotkań grupy C może zapewnić awans do ćwierćfinału kolejnej drużynie. Po Chile i Peru o udział w następnej fazie rozgrywek powalczą Meksyk i Urugwaj. Rezerwowy skład ekipy z Ameryki Środkowej powalczy o niespodziankę z faworyzowanymi „Celestes”.
Derby Pacyfiku. Życie po Bielsie
O pierwsze miejsce w grupie C rywalizować będą odwieczni rywale, Peru i Chile. Trener reprezentacji narodowej Peru, Sergio Markarian, apeluje o skupienie się na futbolu i odłożenie animozji i nienawiści na bok. Szkoleniowiec drużyny, która w ostatniej kolejce minimalnie pokonała Meksyk, chce skupić uwagę kibiców na pięknie gry, więc dba o ton wypowiedzi przed „derbami Pacyfiku”, dając do zrozumienia piłkarzom, że każdy wywiad powinien być udzielany w sposób obiektywny i zachowujący umiarkowanie. Miejsce rozgrywania meczu, Mendoza, blisko granicy argentyńsko-chilijskie, zdaje się faworyzować piłkarzy Claudio Borghiego i być czynnikiem dodatkowo wpływającym na podgrzanie atmosfery przedmeczowej.

Chile kontynuuje dobrą passę występów na wysokim poziomie zapoczątkowaną na MŚ w RPA. Alexis Sanchez i spółka potrafili udowodnić, że nawet bez udziału trenerskiego geniusza, Marcelo Bielsy, są w stanie grać o najwyższe cele w czempionacie kontynentu. Ostatnie spotkanie powinno przypieczętować pewny już awans piłkarzy z górzystego kraju do kolejnej fazy rozgrywek. Być może trener Borghi zdecyduje się na roszady w składzie, by dać odpocząć najważniejszym piłkarzom przed ćwierćfinałową batalią.
Rewanż za MŚ U17
W Meksyku oczy fanów piłki nożnej zwrócone były ostatnimi czasy raczej w stronę triumfów w turniejach Goal Cup i rewelacyjnej gry młodzieżowej reprezentacji na mistrzostwach świata U17. Gościnne występy w czempionacie Ameryki Południowej nie elektryzują publiki aż tak mocno. Rezerwowy skład był skazywany na porażki i tak się do tej pory działo. Drugi garnitur meksykańskiej piłki dość dzielnie walczył najpierw z Chile, później z Peru, ale po dwóch kolejkach ma na koncie zero punktów i trudno spodziewać się, żeby pierwsze zwycięstwo zostało odniesione w starciu z Urugwajem. Piłkarze Oscara Tabareza mają spore szanse na zrewanżowanie się za porażkę młodszych kolegów w finale młodzieżowego Mundialu.
„Celestes” jak na razie zawodzą. Z wypowiedzi przed turniejem można było wywnioskować, że ekipa Oscara Tabareza jest zdeterminowana by triumfować w Copa America, w dodatku na terytorium największego rywala. Dwa remisy w pierwszych spotkaniach nie rzucają na kolana, a styl gry pozostawia wiele do życzenia. Meksykanie ciągle mają szansę na awans z trzeciego miejsca w grupie. Pierwszy mecz turnieju, w którym postraszyli faworyzowanych Chilijczyków może dać im nadzieję na powodzenie w starciu z legendą rywalizacji w Copa America.











