Jak potwierdziło Swansea City, zawodnik tego klubu, 22-letni Besian Idrizaj, zmarł we śnie w nocy z piątku na sobotę. Napastnik przebywał w Linzu u rodziców. Powód zgonu młodego Austriaka nie jest jeszcze znany.
Idrizaj do ekipy Swansea dołączył w zeszłym roku, gdy został zakupiony z niemieckiego FC Eilenburg. Były gracz m.in. słynnego Liverpoolu podpisał kontakt z walijską drużyną na dwa i pół roku.
Profesjonalną karierę Besian rozpoczął w LASK Linz w roku 2003. Już w drugim sezonie gry na Linzer Stadion otrzymał nagrodę Młodego Piłkarza Roku w Austrii i wkrótce podpisał kontrakt z Liverpoolem.
Na Anfield jednak Idrizaj nigdy nie zagrał oficjalnego meczu w pierwszej drużynie, prawdopodobnie z powodu zbyt wielkiej rywalizacji o miejsce w linii napadu. Bywał za to wypożyczany, kolejno do: Luton Town, Crystal Palace i Wackera Innsbruck. W roku 2008 Liverpool rozwiązał z nim kontrakt.
Ciekawostką jest fakt, że w lutym 2008 roku, podczas meczu ligi austriackiej ze Sturmem Graz, Idrizaj stracił przytomność na boisku. Pierwotnie podejrzewano atak serca, jednak okazało się, że to był jedynie wirus.
W wywiadzie udzielonym już w tym roku, Besian stwierdził: – To był tylko wirus. Miałem przez niego sporo problemów zdrowotnych, ale na szczęście to nie atak serca.
W 2009 roku drugą szansę byłemu reprezentantowi Austrii do lat 21 postanowił dać szkoleniowiec Swansea, Portugalczyk Paulo Sousa, ściągając go z niemieckiego FC Eilenburg. Zarówno zawodnik, jak i trener wiedzieli, że dojście do pełni formy zajmie Idrizajowi trochę czasu. W minionym sezonie Besian rozegrał trzy mecze w Championship i jeden w Carling Cup.










