Już tylko godziny dzielą nas od meczu Polska – Bułgaria. Obie drużyny zmierzą się ze sobą na stadionie Polonii Warszawa o godzinie 20:30.
Tomasz Kuszczak, Marcin Kowalczyk, Michał Żewłakow, Kamil Glik, Dariusz Dudka, Sławomir Peszko, Rafał Murawski, Radosław Majewski, Ludovic Obraniak, Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski – na nich postawi w meczu z Bułgarią Franciszek Smuda.

Szansę od pierwszych minut dostaje Tomasz Kuszczak i dobrze by było, gdyby ją wykorzystał, bo media informują, że na następne mecze powołanie dostanie już Boruc. A z nim walczyć o miejsce w bramce łatwo nie będzie. W obronie Smuda stawia na młodego Glika oraz na niedocenianego Kowalczyka. Zagrają też weteran – Michał Żewlakow – i Dariusz Dudka. Okazale prezentuje się linia pomocy, choć dwóch zawodników tej formacji będzie podczas akcji ofensywnych podłączać do ataku. Trener zdecydował, że reprezentacja Polski zagra wyjściowym ustawieniem 4-5-1. Będzie je jednak modyfikować w momencie ataku na 4-3-3. Z założenia ma to wyglądać jak gra Barcelony. Błaszczykowski i Obraniak mają być tymi pomocnikami, którzy z Lewandowskim stworzą trójkę napastników.
– Franciszek Smuda, jak widać, na Bułgarów zapatruje się ofensywnie. Wszystko jednak tak wygląda na papierze. Rzeczywiście jako nominalny napastnik zagra z pewnością Robert Lewandowski, wspomagany przez Ludovica Obraniaka. Cofnięty za tą dwójką, biegający po prawym skrzydle powinien być Kuba Błaszczykowski, toteż ustawienie 4-3-3 na boisku może wyglądać jak 4-4-2, bądź nawet 4-5-1. Jeśli chodzi zaś o bramkarzy, innej decyzji być nie mogło. Ba, powiem nawet, że powołanie Sebastiana Przyrowskiego jest mocno naciągane. Ostatni mecz w barwach Polonii pokazał, że wiele mu brakuje do pełni formy. Cieszy natomiast fakt gry Michała Żewłakowa, bez którego obecnie kadry narodowej sobie nie wyobrażam. W pomocy zaś zobaczymy trzech wciąż rozwijających się piłkarzy, w których pokładane są ogromne nadzieje. Murawski, Majewski i Peszko według mnie na pewno nie zawiodą w perspektywie gry na Euro 2012. Wynik w tym spotkaniu schodzi zdecydowanie na dalszy plan. Jestem ciekaw również, czy nasi defensorzy znajdą receptę na Dimitara Berbatowa – komentuje naszą taktykę redaktor iGol.pl, Dawid Kowalski.
Co o wyborze piłkarzy i strategii obranej przez Smudę sądzi były szef działu Ekstraklasa Damian Jursza? – Nie ma niespodzianek w wyjściowej jedenastce Polaków. Trener Smuda postawił na sprawdzonych i zaufanych sobie zawodników. Były szkoleniowiec Widzewa, Wisły, Legii i Lecha znany jest z tego, że ma ulubieńców, na których stawia i trudno przekonać go do usług innych graczy. Należy do nich Tomasz Kuszczak, który w niedzielę świętował zdobycie z Manchesterem United Curling Cup, a w środę wieczorem będzie starał się udowodnić kibicom, że Artur Boruc wcale nie jest reprezentacji niezbędny. Smuda to pierwszy szkoleniowiec kadry, który tak dużym zaufaniem obdarza bramkarza „Czerwonych Diabłów” mówi.












