Uważnym obserwatorem mistrzostw Europy w piłce nożnej jest Jerzy Brzęczek. Srebrny medalista olimpijski, były piłkarz i kapitan zabrzańskiego klubu oglądał z trybun inauguracyjny mecz Polaków z Grecją, we wtorek zaś będzie dopingował „Biało-czerwonych” w spotkaniu z Rosją.

– Bardzo optymistycznie podchodzę do całej sprawy. Mimo remisu z Grecją i niedosytu, który pozostał po tym meczu, uważam, że jesteśmy w stanie wygrać z Rosją i awansować do ćwierćfinału. Druga połowa z Grekami była gorsza, więc trzeba być zadowolonym z jednego punktu – dowodzi Brzęczek, który wskazuje na wysoki poziom Euro, przypominając, że nie brakuje niespodzianek. A za taką uważa porażkę Holendrów z Duńczykami.
Jak powinniśmy zagrać z Rosjanami, by osiągnąć sukces? Brzęczek nie ma gotowych recept, niemniej wylicza ważne elementy piłkarskie, które muszą funkcjonować w konfrontacji ze „Sborną”.
– Przede wszystkim każdy element strategii meczowej musi zagrać – uważa obecny szkoleniowiec II-ligowego Rakowa Częstochowa. – A najważniejsza będzie dyscyplina taktyczna, która musi być przestrzegana z żelazną konsekwencją. No i polot, zaangażowanie i agresywna gra na całym boisku. To są czynniki sportowe, ale trzeba też pamiętać o kwestiach pozasportowych. Mecz z Rosją to dla Polaków coś więcej niż zwykłe wydarzenie piłkarskie. W grę wchodzą także akcenty emocjonalne – dodaje Brzęczek, który podczas swojej kariery zawodniczej rozegrał najwięcej meczów na szczeblu naszej ekstraklasy spośród wszystkich polskich piłkarzy.










